Za nami finał "The Voice of Poland", który stacja TVP2 wyemitowała 29 listopada. 16. edycję popularnego programu rozrywkowego wygrał Jasiek Piwowarczyk z drużyny Margaret. Tuż po ogłoszeniu werdyktu podziękował za wsparcie. - Dziękuję za wszystkie głosy. Za to, że wspieraliście, za ogrom takiej niesamowitej energii. Ta nagroda jest dla was wszystkich - podkreślił. Reporterka Plotka Weronika Zając miała okazję rozmawiać z wokalistą. Zapytała go m.in. o to, na co przeznaczy wygraną, jaką jest 100 tys. złotych. Zwycięzca show podkreślił, że ma tendencje do bycia rozrzutnym, więc musi się zastanowić, jak rozplanować wydatki. Stwierdził, że z pewnością część pieniędzy zostanie przeznaczona na muzyczny rozwój. Więcej przeczytasz tutaj. Uczestnik opowiedział też o współpracy ze swoją trenerką. Wyjawił, czego go nauczyła.
Jasiek Piwowarczyk przez cały czas trwania programu mógł liczyć na silne wsparcie swojej trenerki Margaret. W rozmowie z Weroniką Zając z Plotka wyjawił, że po zwycięstwie wspólnie cieszyli się z wygranej razem z wokalistką, która była niesamowicie podekscytowana osiągnięciami podopiecznego. Wyjawił też, czego się od niej nauczył w trakcie trwania programu. - Gosia mnie nauczyła pewności scenicznej. Twardego stąpania po ziemi, ale żeby dać sobie też taki luz w tym wszystkim. Starałem się to robić. Ona też powiedziała coś o "swagu" (ang. stylu, luzie - przyp. red.) jak mieliśmy pierwsze biwy. To mi bardzo zapadło w pamięć. Takim nieprzesadzonym luzie. (...) Żeby szukać tego luzu, czym on jest dla mnie tak naprawdę. Po prostu, żeby odbiorca nie miał takiego wrażenia, że "on jest za bardzo luźny" albo udaje. Mam nadzieję, że to mi się udało osiągnąć. Czasem mnie też gdzieś spinało... stres i w ogóle - dodał.
Jasiek Piwowarczyk w rozmowie redaktorką Plotka miał okazję podzielić się także pierwszymi emocjami po finale. Przyznał, że jest bardzo zmęczony i przez okrzyki radości z okazji zwycięstwa ma zdarty głos. - Jest fantastycznie. To jest jakiś rollercoaster emocjonalny totalnie. Nie dociera to do mnie. Ja jestem na etapie nokautów, przezywania tego programu, więc nie wiem, kiedy do mnie dojdzie, że ja trzymam tę statuetkę - powiedział. Wspomniał także o możliwościach, jakie otworzyły się przed nim dzięki zwycięstwu w show. - Co chwilę, jak tutaj z kimś rozmawiam, to ktoś mi przypomina "ej a ty będziesz śpiewał w Opolu dzięki temu programowi". (...) Jestem przygotowany. Czekałem na to całe życie - podsumował.
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach
Grabowski przerwał występ, bo zrozumiał, że jest... pijany. Nie do wiary, co zrobił później
Komarnicka i Klynstra opuścili salę rozpraw po rozwodzie. Niebywałe, co się później wydarzyło
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Gwiazdy kochają sharenting. Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? "Prywatność nie kończy się na twarzy"
Nie żyje aktor z "Ojca chrzestnego III". Anthony Guidera miał 65 lat
Emilia z "Sanatorium miłości" przekazała wieści ws. Henryka. "Po raz drugi zawiódł"