Od kilku dni jest głośno o wpisie Marcina Rogacewicza, w którym ostro uderzył w uczestników oraz tancerzy "Tańca z gwiazdami", twierdząc, że on i Agnieszka Kaczorowska padli ofiarą hejtu. "Bardzo długo milczałem, patrząc na to wszystko, co się dzieje 'od środka'. (…) Jesteście świadkami nieprawdopodobnego - jawnego już hejtu z imienia i nazwiska przeciwko nam. (…) Brakuje mi słów, by opisać uczucie, którego doświadczyłem" - pisał partner Kaczorowskiej, a więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. Podczas finału programu o głos w sprawie zapytaliśmy byłych uczestników show - Lanberry i Piotra Musiałowskiego. Co myślą o zachowaniu Rogacewicza?
Lanberry w rozmowie z reporterką Plotka, Weroniką Zając, od razu zaznaczyła, że stara się nie mieszać we wszelkie konflikty pomiędzy uczestnikami. - Naprawdę to mnie nie interesuje. Robię muzykę, to była wspaniała przygoda. Mam wywalone w te dramy. Nie róbmy, nie kręćmy dram, życie będzie łatwiejsze. To, co dajemy, wraca, taka jest zasada - podsumowała dosadnie. Jej taneczny partner, Piotr Musiałowski, starał się złagodzić emocje i zwrócił uwagę na kulisy pracy w programie. - My mieliśmy dobre relacje z Marcinem i Agnieszką. Byliśmy razem na obiedzie. To jest naturalna kolej rzeczy, że są jakieś nieporozumienia. To jest ludzkie, że czasem ktoś może się z kimś nie dogadać, nie każdy z każdym musi się lubić - stwierdził. - Jesteśmy z różnych światów - dopowiedziała Lanberry. Musiałowski natomiast podkreślił napięcie związane z przygotowaniami do występów, czym starał się wytłumaczyć zachowanie Rogacewicza. - Nie spędzamy z każdym tutaj po tyle samo czasu, więc to są kontakty w napiętych sytuacjach między jedną próbą a drugą. Emocje mogą być skrajne, bo dochodzą różne stresujące sytuacje - podsumował tancerz.
Podczas finału 17. edycji "Tańca z gwiazdami" nie tylko walka o Kryształową Kulę przyciągała uwagę widzów. Ogromne emocje wzbudziła również obecność Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza, którzy po głośnym odejściu z programu i późniejszych oskarżeniach o hejt skierowanych do uczestników znaleźli się w centrum zainteresowania. Para pojawiła się na finale, choć wcześniej spekulowano, że mogą zrezygnować z przyjścia. Ich zachowanie na planie mocno zaskoczyło publiczność - odmówili pozowania na ściance, a po wspólnym tańcu z uczestnikami szybko odizolowali się od grupy. Gdy reszta udała się na balkon, by kibicować finalistom, Kaczorowska i Rogacewicz wybrali kulisy. Co prawda później dołączyli do pozostałych, jednak cały czas trzymali wyraźny dystans.
Polsat szuka głowy Pawła Golca z Golec uOrkiestry. Edyta Golec też ma z tym problem
Jarosław Bieniuk ma piękny dom z widokiem na morze. Kupił go jeszcze z Anną Przybylską
Dancewicz szczerze o pieniądzach. "Żyłam za dziesięć złotych dziennie"
Zaśpiewa na sylwestrze TV Republika. Wiemy, z jakimi kosztami się to wiąże
Serowska już pichci Hakielowi ciasta, barszczyk i uszka? "Błagam"
Doda pokazała swoją kuchnię. Utrzymanie jej w czystości to prawdziwy koszmar
Socha w prostej stylizacji na premierze nowego filmu. Klasyczne połączenie
To koniec Afryki, wracamy do "Azja Express". Oto prowadząca! "Tak, to prawda"
Przepiękna dekoracja na drzwiach Edyty Pazury. Efekt "wow" osiągniesz za grosze