Gdy na początku sierpnia Joanna Liszowska pojawiła się na konferencji serialu Polsatu "Przyjaciółki" zauważyliśmy, że przybyło jej troszkę ciała. Faktycznie, aktorka przytyła o cały rozmiar, przez co sprawiła sporo kłopotu kostiumolożkom serialu - dowiedział się Plotek.pl.
Pilotażowe odcinki były nagrywane z końcem kwietnia. Wtedy też zrobiono wszystkie przymiarki. Po tym Joanna Liszowska poleciała do męża do Szwecji. Gdy na początku lipca wróciła na plan serialu, kostiumolożki bardzo się zdziwiły, bo na aktorkę nic nie pasowało. Przytyła o rozmiar - powiedziało nam nasze źródło.
W takim razie co teraz? Liszowska musi schudnąć?
Nie może ani się odchudzać, ani przytyć. Nie wszystkie odcinki są kręcone chronologicznie, więc, aby nie wprowadzać więcej zamętu, Joanna Liszowska ma wyglądać tak samo - dodało nasze źródło.
Tak Joanna Liszowska wyglądała w kwietniu, kiedy kręcono pierwsze odcinki:
A tak w lipcu:
Oraz w sierpniu na konferencji ramówkowej Polsatu:
Alfa
Nie tylko Baron zmienia się w związku z rozwodem. Kubicka właśnie się tym pochwaliła
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
Iza Miko przerażona zmianami w Los Angeles. "Syf, brud"
Była partnerka Fajbusiewicza zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziennikarz ujawnia swoją teorię
"The Voice Kids". Łzy i wzruszenie w pierwszym odcinku. Blanka nie wytrzyma
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Roznerski uciekł do lasu i urządził się na 82 m2. W domu wykorzystał niebanalne rozwiązania
Syn Wersow nie dostanie tradycyjnego imienia. "Międzynarodowe i krótkie"
Dorota Szelągowska zamknęła swój biznes. Wiemy, dlaczego