Przed hotelem andel's w Łodzi na Justina czekał tłum fanów. Mimo mrozu, z uśmiechem na twarzy, wypatrywali swojego idola.
W końcu pojawił się koncertowy bus Justina.
Zdjęcia autorstwa Szubert Photography.
Fanów ogarnęła euforia.
Justin wszedł do hotelu tylnym wejściem.
fot. Michał Szubert/Szubert Photography
Błyskawicznie przemykał między pojazdami.
Justina mogła zaskoczyć zimowa aura - jego bluza i cienkie spodnie nie nadają się na dłuższą obecność na mrozie.
Justin zbiera teraz siły przed jutrzejszym koncertem.
Nad bezpieczeństwem Justina czuwa mnóstwo osób.
Dla fanów Justina to wyjątkowy moment. Od dawna czekali na jego przyjazd do Polski.
Jak podaje lodz.gazeta.pl, niektórzy wielbiciele Biebera zameldowali się w hotelu, w którym Justin przebywa podczas pobytu w Polsce. Pokój na piętrze, na którym przebywa gwiazdor wynajęły m.in. dwie łodzianki na co dzień mieszkające na Bałutach. Kto wie, może uda im się spotkać Biebsa na hotelowym korytarzu?
Fani liczą, że Justin do nich wyjdzie. On jednak woli... czytać. Na Twitterze prosi, o polecenie mu książki.
Biblioteczkę udokumentował Alfredo Flores.
screen Instagram
Polscy fani są wniebowzięci. Gdyby Justin wyszedł do nich i pomachał, byłby to szczyt marzeń.
Koncert Justina już w jutro. Kto z Was wybiera się do Atlas Areny?
.
.
.
.
Kidman oślepiała cekinami, Carpenter zachwyciła sukienką od Diora. Ekspertka wybrała najciekawsze stylizacje z Met Gali
Andrzej z Plutycz remontuje sypialnię. Pochwalił się efektem. Nie obyło się bez problemów
Katy Perry w dziwacznej masce na Met Gali 2026. Gdy ją zdjęła, wszyscy patrzyli tylko na jej ząb
Anna Dymna mówi wprost o używkach. Nie ukrywa, że ma słabość do jednego
Dobrosz-Oracz starła się z Kowalskim. Tak odezwał się do niej polityk. "Bezczelna"
Met Gala 2026. Heidi Klum znów szokuje. Była... rzeźbą
Doda na Dniu Flagi uhonorowała Litewkę. To usłyszała od jego dziewczyny
Tak wystroi się Ewa na finałowy bal w "Sanatorium miłości". Wycięcie w talii to nie wszystko. Skradnie show?
Biało-czerwona kreacja Dody spotkała się z krytyką. Zapytaliśmy o nią ekspertkę. "To istotna różnica"