Zachowanie fanki zszokowało Skolima. Nagle przerwał koncert. "A co ja jestem, jakąś małpą?"

Skolim kontynuuje swoją trasę koncertową i mimo urazu nogi wciąż występuje. Podczas jednego z ostatnich wydarzeń na scenie doszło do nietypowej sytuacji. Artysta musiał interweniować.
Skolim
Fot. KAPiF, Tiktok.com/marzenajablonska1offcial

13 sierpnia w Rewalu doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem Skolima. Muzyk spadł wówczas ze sceny podczas koncertu i jak się później okazało, uszkodził więzozrost przedni oraz skręcił staw skokowy. Mimo urazu, artysta postanowił kontynuować trasę koncertową. Podczas występu 19 sierpnia, Skolim musiał w pewnym momencie zareagować na zachowanie jednej z fanek i zwrócić się do publiczności.

Zobacz wideo Zabolały ją słowa Skolima o artystach? "Mówi bardziej o sobie"

Skolim musiał przerwać koncert. Wtem zwrócił się do fanki

W mediach społecznościowych fani opublikowali licznie nagrania ze środowego koncertu Skolima. Jak się okazało, jednej z wielbicielek udało się uwiecznić na filmiku moment, w którym muzyk był zmuszony przerwać występ. Ma scenie tuż obok artysty wylądował telefon kogoś z publiczności. Gdy Skolimowski to zobaczył, postanowił zabrać głos. - A co to ja jestem, jakąś małpą w zoo, żeby do mnie rzucać? - skomentował całą sytuację, patrząc na kobietę, która rzuciła urządzeniem. 

Piosenkarz zdecydował się dalej uświadomić fanów, że nie powinno się tak robić. - To ja potem podejdę na zdjęcie, może mi pani podać. Bardzo nie lubię takiego rzucania. Luxior też. Mamy uczulenie - dodał Skolim, wspominając o obecnym tuż obok niego gitarzyście. W komentarzach w sieci internauci zgodzili się ze słowami muzyka. "Bardzo dobrze powiedział", "Zgadzam się. Brak szacunku. Oni grają i śpiewają nie tylko dla siebie, ale też dla ludzi", "Racja Skolim. Szanujmy się" - mogliśmy przeczytać pośród komentarzy. 

Skolim koncertuje mimo wypadku. Odwołał tylko jeden występ

Przypomnijmy, że po opuszczeniu przez Skolima kliniki ortopedycznej w Szczecinie, z założonym gipsem i o kulach, artysta udał się na kolejne swoje koncerty. Muzyk występował wówczas na siedząco, mimo że w mediach społecznościowych ogłosił "czas na rehabilitację i odpoczynek". Jak się okazało, stan zdrowia zmusił jednak Skolimowskiego do odwołania występu na ważnym dla niego wydarzeniu.

15 sierpnia piosenkarz miał zjawić się w Mrągowie na Festiwalu Weselnych Przebojów. Tuż przed imprezą ogłosił, że niestety nie da rady się tam pojawić. - Chciałem przekazać wiadomość, że niestety nie czuję się na siłach, żeby zagrać dla państwa takie telewizyjne show, o jakim marzyłem - mówił w opublikowanym oświadczeniu. - Obiecuję, że jeszcze do państwa wrócę, spełnię to swoje marzenie i zaśpiewam dla was. Pozdrawiam gorąco i proszę o wybaczenie - dodał także Skolim, przepraszając swoich fanów.

Więcej o: