Nowe wieści w śledztwie w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Przeszukano mieszkanie podejrzanego

Prokutatura wciąż bada wątki tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Z nowych ustaleń wynika, że przeszukano mieszkanie 57-letniego podejrzanego.
Śledczy przeszukali mieszkanie podejrzanego w sprawie śmierci Łukasza Litewki
Śledczy przeszukali mieszkanie podejrzanego w sprawie śmierci Łukasza Litewki. Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl, Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Minęły dwa tygodnie od nagłej śmierci Łukasza Litewki. Poseł i społecznik zginął w tragicznym wypadku, gdy wybrał się na przejażdżkę rowerową i został potrącony przez 57-letniego kierowcę Mitsubishi Colt w Dąbrowie Górniczej. Sprawą zajmuje się teraz Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej. Okazuje się, że podjęto decyzję o przeszukaniu mieszkania podejrzanego.

Zobacz wideo Włodzimierz Czarzasty zabrał głos na pogrzebie Łukasza Litewki

Przeszukanie w miejscu zamieszkania podejrzanego. Prokuratura potwierdza

Wokół śmierci Łukasza Litewki wciąż rodzi się wiele pytań. Śledczy nadal zbierają materiał dowodowy. Wiemy, że podejrzany opuścił areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 40 tysięcy złotych. Mężczyzna jest objęty dozorem policyjnym. Otrzymał także ochronę. Jest to związane z falą gróźb wobec podejrzanego po serii teorii spiskowych, które zalewają sieć. Wiadomo jednak, że kilka dni po wypadku mieszkanie 57-latka zostało przeszukane, co ustalił "Fakt".  - Realizowaliśmy takie czynności - przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, Bartosz Kilian. Dla dobra śledztwa nie poinformowano jednak, jakie materiały dowodowe zostały zabezpieczone na miejscu. 

Ukochana Łukasza Litewki zabrała głos. Mówi o teoriach spiskowych

Podejrzany usłyszał już zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu za to kara od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności. Prokuratura złożyła też wniosek do sądu o jego ponowne aresztowanie. Na 12 maja zaplanowano posiedzenie odwoławcze w tej sprawie.

Tymczasem kilka dni po pogrzebie posła głos zabrała jego partnerka, Natalia Bacławska. Ukochana zmarłego Łukasza Litewki sprzeciwia się powielaniu kłamstw w internecie. "Wszystkie wywiady opierające się na zdjęciach z Al z linkami naładowanymi reklamami są wirusem i kłamstwem. Nie twórzmy i nie powielajmy teorii spiskowych. Jeżeli posiadacie sprawdzone i przydatne informacje - możecie je przekazać. Pamiętajcie, że nie każdy szuka prawdy, a jedynie sensacji (...). Każda osoba podająca się za samozwańczego 'następcę', opisująca wspólne plany, których nie było, tworzy treści dla własnych korzyści, wiedząc, że aktualnie nikt nie ma siły z tym walczyć, a dobre serca wierzą w dobre intencje. Wstawianie prywatnych rozmów bez zgody rodziny jest krzywdzące i niezgodne z prawem. Bądźcie czujni i w gotowości, pomoc innym i czynienie dobra to wartości, które łączą" - przekazała w mediach społecznościowych. 

Więcej o: