Paweł Domagała przekazał wieści. "Nie jestem w stanie zagrać"

Paweł Domagała przekazał fanom smutne wieści. Z powodu choroby aktor musiał odwołać najbliższe spektakle "Exterminator".
Paweł Domagała
Fot. KAPiF.pl

Paweł Domagała to znany polski aktor, którego widzowie mogą kojarzyć z takich produkcji jak: "O mnie się nie martw", "Żmijowisko" oraz "W jak morderstwo". 42-latek działa również w branży muzycznej. Jego twórczość cieszy się ogromną popularnością. Obecnie Domagała pracuje przy spektaklu "Exterminator". "To rockowa jazda bez trzymanki, w trakcie której muzyka na żywo, bezkompromisowy humor i szaleńcza interakcja z publicznością łączą się w jedną wybuchową mieszankę" - czytamy w jego opisie. Niestety 17 kwietnia aktor przekazał smutne wieści. 

Zobacz wideo Paweł Domagała o graniu na weselach i innych uroczystościach. "Za duże pieniądze przyjąłbym taką propozycję"

Paweł Domagała przekazał wieści. "Bardzo mi przykro" 

"Kochani, spektakle 'Exterminator' w Grudziądzu i w Stęszewie (18 i 19.04) niestety nie odbędą się. Z ogromnym żalem muszę was poinformować, że z powodu choroby nie jestem w stanie zagrać. Bardzo chcieliśmy zagrać, tym bardziej że 'Exterminator' grany jest rzadko, a moim zdaniem to prawdopodobnie najśmieszniejszy spektakl, jaki w tej chwili jeździ po Polsce. Niestety mimo prób i starań dostałem całkowity zakaz grania" - przekazał w najnowszym wpisie Domagała.

Aktor zapewnił, że gdy tylko wróci do zdrowia, zostanie wyznaczony nowy termin. Jego fani wykazali się ogromnym zrozumieniem. "Zdrowie najważniejsze! Jeszcze nie raz zagracie ten spektakl", "Grudziądz cierpliwie czeka. Zdrowia", "Strasznie teraz wirusy się wszędzie mnożą. Dużo zdrowia!" - pisali. 

Paweł Domagała marzył o byciu aktorem komercyjnym. "Nie widzę sprzeczności" 

Jakiś czas temu Paweł Domagała pojawił się w programie Polsat Café "W bliskim planie". W rozmowie z Alicją Resich opowiedział o swojej karierze i podejściu do pracy. Okazuje się, że mimo ogromnej miłości do teatru, zawsze marzył o tym, by być aktorem komercyjnym. - Od pierwszego roku studiów chciałem być aktorem komercyjnym. Ja nie marzyłem o tym, żeby grać w laboratorium teatralnym i odkrywać nowe formy. Wychowałem się na popcornowym filmie amerykańskim i to mnie zainspirowało. Nie widzę sprzeczności między moimi wartościami a tym, żeby być komercyjnym. W ogóle muzykę też chcę robić komercyjną i bardzo chcę, żeby płyty i koncerty się sprzedawały - mówił. 

Więcej o: