Wielkanoc to dla wielu czas rodzinnych spotkań, gotowania i ostatnich przygotowań na pełnych obrotach. Ola Zapadka postanowiła podejść do tematu z przymrużeniem oka i podzieliła się z obserwatorami zabawnym momentem ze swojego dnia, który naprawdę miał miejsce. Widok influencerki, która z maseczką kosmetyczną na twarzy pojechała do kościoła ze święconką, podzielił internautów.
Influencerka opublikowała w sieci zdjęcie, na którym widać ją w samochodzie - z maseczką na twarzy i koszyczkiem wielkanocnym w ręku. Jak przyznała, testowała popularny kosmetyk, który powinien utrzymywać się na skórze przez kilka godzin, ale obowiązki szybko zweryfikowały jej plany. "Nałożyłaś maseczkę na trzy godziny i nagle przypomniało ci się, że trzeba jechać ze święconką do kościoła" - obwieściła Zapadka, publikując nagranie z auta.
Zamiast spokojnego relaksu, musiała ruszać w drogę do kościoła ze święconką. Postanowiła więc "przemycić" pielęgnację do codziennych obowiązków i - jak sama żartuje - przedłużyć działanie maseczki choćby o kilkanaście minut podróży. Przy okazji zwróciła uwagę na realia macierzyństwa i świątecznej gorączki. W swoim wpisie podkreśliła, że pogodzenie wszystkiego bywa trudne, a znalezienie chwili tylko dla siebie graniczy z cudem. Jej szczery i lekko humorystyczny wpis szybko spotkał się z reakcją innych kobiet, które doskonale znają ten scenariusz z własnego życia.
Jesteście ciekawi, jakie reakcje wywołała najnowsza rolka? Część internautów rozumie Olę Zapadkę. "Super, że poszłaś poświęcić koszyczek! Dla mnie nawet z tą maseczką wyglądasz bosko!", "Myślę, że jeśli miałaby ochotę, to mogłaby nawet pójść tak na mszę", "Ale ta pani nie weszła w tej maseczce do kościoła, mi też by było szkoda i każdą minutę bym wykorzystała" - czytamy.
Inni z kolei nie do końca dobrze odebrali nagranie. "Nie trzeba jechać do kościoła. Ty chciałaś jechać, nie musiałaś", "Najpierw się myśli, a potem się robi", "Bez jaj" - piszą inni użytkownicy.
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Nietypowe święta Dody. Spotkała się z byłym chłopakiem i byłą dziewczyną
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Tori Spelling i czwórka jej dzieci mieli wypadek samochodowy. Trafili do szpitala
Tak Martyniukowie wyglądali w dniu ślubu. Archiwalne fotografie zrobiły furorę
Pierwsza taka sytuacja w historii "Mam talent!". Jurorzy złamali zasadę