Anastazja Jakubiak wspomina ostatnie chwile z mężem. "Powiedział, że ma już dość"

Żona Tomasza Jakubiaka w najnowszym wywiadzie wyjawiła, jak wyglądały jej ostatnie chwile z mężem. Padły poruszające słowa.
Anastazja Jakubiak opowiedziała o ostatniej rozmowie z mężem
Anastazja Jakubiak opowiedziała o ostatniej rozmowie z mężem. Fot. Instagram.com/anastazja.jakubiak screen

Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku. Popularny kucharz przez ostatnie miesiące swojego życia zmagał się z rzadkim nowotworem. Kolejne etapy leczenia relacjonował w mediach społecznościowych. W najnowszym wywiadzie żona jurora "MasterChefa" opowiedziała o swojej żałobie. Wspomniała też jedną z ostatnich rozmów z mężem. 

Zobacz wideo Młynarska o tantiemach z twórczości taty. To może zaskakiwać!

Tomasz Jakubiak poprosił żonę o zgodę na odejście. "Najgorsza rozmowa z nim"

Anastazja Jakubiak postanowiła udzielić wywiadu portalowi Świat Gwiazd. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem opowiedziała o poruszających chwilach, ostatnich wspólnie z ukochanym mężem. Żona Tomasza Jakubiaka stwierdziła, że to w jej opinii była najgorsza rozmowa z mężem. - Zadzwonił do mnie i powiedział, że już ma dość i poprosił mnie o zgodę na odejście. To była chyba moja najgorsza rozmowa z nim. Potem poleciałam do niego, byłam z nim i trochę było lepiej. Ale to takie trochę jak przez mgłę, trochę jakbym była w innym świecie - to bycie z nim wtedy tam w tej Grecji - wyznała Anastazja Jakubiak. 

Żona Tomasza Jakubiaka o ostatnich chwilach męża. "Wiedziałam, że już głowa siadła"

W rozmowie ze Światem Gwiazd żona Tomasza Jakubiaka wspomniała moment, w którym zdała sobie sprawę, że jej mąż poddał się już w swoich zmaganiach z ciężką chorobą. Przyznaje, że było to dla niej przerażające. - Wtedy wiedziałam, że już głowa siadła i on był zrezygnowany. Rozmawiałam z nim i on mówi: "Ile jeszcze to będzie? Ile jeszcze? Ile jeszcze?". Jeszcze operacja, jeszcze to, jeszcze tamto i już mówi: "już nie mam siły". No i ja byłam przerażona tym, jak on mi to mówił, ale też rozumiałam, że taka może być jego decyzja i taka może być jego wola. Nie zmusisz nikogo do niczego, prawda? (...) Mówię o takiej zdrowej relacji, że nie zmusisz nikogo do bycia i życia. I tak uważam, że to wygrał. Podczas tego telefonu ja powiedziałam mu, że zgadzam się, żeby on odszedł i że rozumiem go. Uważam, że to jest najwyższa forma miłości - puszczenie tej osoby, a nie trzymanie jej na siłę tutaj - dodała Anastazja Jakubiak. 

Więcej o: