Agnieszka Włodarczyk i Robert Karaś jakiś czas temu przenieśli się do Dubaju. Obecnie sytuacja w mieście jest bardzo napięta. Wszystko z powodu ataków na Iran prowadzonych przez Stany Zjednoczone i Izrael. Choć sam Dubaj nie jest celem, to właśnie tam większość rakiet zostaje likwidowana przez systemy obronne. Wiele osób dopytywało aktorkę o sytuację na miejscu. Ta w najnowszej relacji uspokoiła swoich obserwatorów.
Początkowo nic nie wskazywało na to, że mieszkańcy Dubaju mają jakieś powody do obaw. Wszystko zmieniło się po ataku drona na pięciogwiazdkowy Hotel Fairmont na wyspie Palma Dżamira. Budynek stanął w płomieniach. Władze miasta poinformowały, że pożar został opanowany, ale nie obyło się bez rannych. Zmartwieni internauci przez cały dzień zasypywali Agnieszkę Włodarczyk wiadomościami.
-Dostaję od was mnóstwo pytań, czy jesteśmy bezpieczni. Jesteśmy w Dubaju. Póki co wszystko tutaj działa normalnie. Tramwaje jeżdżą, ludzie jeżdżą w samochodach. Ten incydent, który mi wysyłacie na Palmie, był tam - pokazywała aktorka. - Sytuacja została opanowana. Zobaczcie... Bądźmy dobrej myśli po prostu. Dziękuję za troskę - uspakajała.
Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych rozpoczął się, gdy Zawadzka i jej partner byli na urodzinach u znajomych. - Jak już byliśmy na tych urodzinach, to okazało się, że jest bombardowanie i zestrzeliwane są rakiety. (...) Lekko paraliżujący temat, ja nie wchodziłam na newsy, ale czułam, że powinniśmy wracać do domu - mówiła. Po powrocie wrzuciła kolejną serię relacji.
- Spakowaliśmy się w razie czego. Oczywiście jesteśmy w domu, położyłam Leona spać. Aż ciężko mi się oddycha. Bo to jest naprawdę stresujące. Widzieliśmy na niebie, może to było z godzinę temu, mniej więcej co 30 sekund była jakaś rakieta zestrzeliwana na naszych oczach. (...) Nie siejąc paniki, te rakiety nie są celowane w nas. (...) A jednak one są zestrzeliwane w tych okolicach, więc w razie czego jesteśmy przygotowani do tego, żeby ewentualnie móc pojechać w jakąś część, która jest spokojniejsza - opowiadała.
Nowe ustalenia ws. śmierci Litewki. Znajomy 57-letniego kierowcy mówi wprost. "Ludzie bali się z nim jeździć"
16-letni syn Alicji Bachledy-Curuś wrzucił ich wspólne zdjęcie. Urocze to mało powiedziane
Wycisk na treningu Lewandowskiej kosztował mnie 350 złotych. Lista minusów jest długa
Agnieszka Osiecka nie chciała się zgodzić, by zaśpiewała jej utwór. Gdy to zrobiła, wygrała w Opolu
Celebryci pod ostrzałem po imprezie techno w Wilanowie. Maffashion: Biję się w pierś
Kurzopki wywijają na środku ulicy. Odpięli wrotki na wakacjach w Budapeszcie
Nowe doniesienia ws. śmierci Litewki. Kierowca nie chciał opuścić aresztu. "Może stracić oszczędności życia"
Nieobecność Hakiela w "Tańcu z gwiazdami" budzi pytania. Pavlović komentuje bez ogródek
Tak "Mama na obrotach" wystroiła się na komunię córki. Posypały się komentarze