Aktorka opowiedziała o sytuacji podczas rozmowy wideo z Charli XCX. Wszystko odbyło się przy okazji promocji filmu "Wichrowe Wzgórza". Wspomnienie dotyczy wydarzenia sprzed lat, gdy dopiero zaczynała pracę w branży filmowej.
Margot Robbie poinformowała, że jeden z aktorów, z którym pracowała, wręczył jej książkę "Why French Women Don't Get Fat" autorstwa Mireille Guiliano. Publikacja ukazała się w 2007 roku i według opisu nie jest klasyczną dietą, lecz poradnikiem dotyczącym stylu życia i podejścia do jedzenia. Aktorka uznała ten gest za sygnał, że powinna ograniczyć jedzenie i stracić na wadze. Dodała, że sytuacja miała miejsce bardzo wcześnie w jej karierze. Nie ujawniła nazwiska aktora i zaznaczyła, że było to dawno temu.
Książka Mireille Guiliano promuje umiarkowanie oraz czerpanie przyjemności z jedzenia. W opisie wydawcy podkreślono, że to inspirujące spojrzenie na zdrowie i styl życia, a nie restrykcyjny plan odchudzania. Mimo to, Margot Robbie odebrała podarunek jako komentarz do swojej sylwetki. W rozmowie przyznała, że jej reakcja była bardzo emocjonalna. Podkreśliła, że była zaskoczona takim zachowaniem.
Margot Robbie promuje obecnie nową adaptację powieści Emily Brontë "Wichrowe Wzgórza". Produkcja przedstawia historię namiętnej i zarazem destrukcyjnej relacji między Catherine Earnshaw a Heathcliffem, rozgrywającą się na tle wrzosowisk Yorkshire. Na ekranie towarzyszy jej Jacob Elordi. Opowieść koncentruje się na zakazanym uczuciu, które z czasem przybiera toksyczny charakter i prowadzi bohaterów do dramatycznych konsekwencji.
Kariera aktorki rozpoczęła się w 2008 roku od epizodycznych występów w serialach. Po przełomowym 2013 roku nabrała międzynarodowego rozpędu. Wystąpiła w komedii romantycznej "Czas na miłość", a następnie w filmie Martina Scorsese "Wilk z Wall Street", który stał się globalnym sukcesem finansowym i artystycznym. Produkcja zarobiła na świecie blisko 400 milionów dolarów i była nominowana do Oscarów oraz Złotych Globów. Sama Robbie zebrała wiele pozytywnych recenzji za rolę Naomi.
W kolejnych latach pojawiła się w filmach "Suite Française", "Z jak Zachariasz" oraz "Focus" z Willem Smithem, a także gościnnie w "The Big Short". W 2016 roku zagrała Jane w "Tarzan: Legenda" oraz Harley Quinn w filmie "Legion samobójców", który przekroczył 745 milionów dolarów wpływów z biletów przy budżecie 175 milionów dolarów. W 2018 roku otrzymała nominację do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za film "Jestem najlepsza. Ja, Tonya".
Za rolę Sharon Tate w "Pewnego razu... w Hollywood" była nominowana do nagrody BAFTA dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W tym samym okresie zdobyła również nominacje do Oscara, Złotego Globu, nagrody BAFTA oraz Nagrody Gildii Aktorów Ekranowych za rolę drugoplanową w filmie "Gorący temat". W 2023 roku wystąpiła w filmie "Barbie", który stał się jednym z największych hitów kinowych roku i umocnił jej pozycję w światowym przemyśle filmowym.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła
Mocne grafiki Damięckiej na walentynki. Spójrzcie na tę z Trumpem i Putinem
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana