Cezary Pazura odwiedził swoje dawne mieszkanie. Nie do wiary, co spotkało go na miejscu

Cezary Pazura nagrał wideo, w którym opowiedział widzom o wszystkich swoich dawnych mieszkaniach. Kiedy aktor stał pod blokiem, w którym kupił swoje pierwsze lokum, zdarzyło się coś niespodziewanego.
Cezary Pazura
Cezary Pazura, YouTube/Cezary Pazura

Cezary i Edyta Pazurowie mieszkają w okazałym domu w warszawskim Wilanowie. Kiedyś aktor mieszkał w bloku. Ostatnio artysta postanowił odwiedzić okolicę, w której znajduje się jego dawne mieszkanie. Na miejscu spotkała go niespodzianka.

Zobacz wideo Cezary Pazura o związku z Edytą. "Odczuwam swój wiek"

Cezary Pazura pokazał widzom dawne mieszkanie. To, co zastał na miejscu, bardzo go zaskoczyło

Cezary Pazura zajmuje się nie tylko aktorstwem. Od kilku lat artysta aktywnie działa też w mediach społecznościowych. Niedawno na youtube’owym kanale aktora, gdzie zgromadził 860 tysięcy subskrybentów, pojawiło się nagranie z jego wizyty w dawnym mieszkaniu. Pazura zdradził, że było to pierwsze lokum, które sam kupił. Wprowadził nawet pewne modyfikacje, które obecni właściciele zdecydowali się zachować.

To jest mój daszek. Ja go budowałem osobiście. Pamiętam, jak go zakładali, bo sobie przedłużyłem wyjście, bo balkon był obudowany. Ja sobie go obudowałem. Tak to dzisiaj stoi

- relacjonował na nagraniu. Na miejscu aktor spotkał fachowca, który aktualnie remontuje wspomniane mieszkanie. Mężczyzna zaproponował Pazurze, że może wpuścić go do środka. Artysta był wniebowzięty. - Ale jaja, tego się nie spodziewałem, że wejdziemy - ekscytował się gwiazdor. Okazało się, że lokal przechodzi generalny remont. Nowi właściciele zmienili nawet układ pomieszczeń. Aktor miał wręcz trudności ze zorientowaniem się w rozkładzie mieszkania. - Dzięki piękne, wszystkiego dobrego - życzył na pożegnanie, wyraźnie wzruszony.

Cezary Pazura wspomina konflikt z Katarzyną Warnke. "Powiedziała, że sobie nie życzy"

W swoich mediach społecznościowych Cezary Pazura często dzieli się też anegdotami z planu. Jakiś czas temu wspominał początki znajomości z Katarzyną Warnke. Okazało się, że koleżanka po fachu nie od razu zapałała do niego sympatią. Wszystkiemu winien był niefortunny żart. - Kasia taka była... Teraz jest inna, ale była taka bardzo zasadnicza. Świat jej jeszcze nie znał tak jak teraz. (...) Ja siedziałem obok Dawida Ogrodnika i cały czas się wygłupialiśmy jak dzieci w szkole. To straszne dla reżysera i dla innych kolegów. (...) I coś powiedziałem, jakiś taki grubiański żart, taki trochę poniżej pasa. Podwyższasz poziom żartu i w pewnym momencie wiesz, że musisz zejść niżej, bo wtedy zadziała - opowiadał. Pamiętam, jak Kasia mnie wtedy obsobaczyła wzrokiem, a potem patrzę, jakie role gra. Zapamiętam to do końca życia, jak mnie zrąbała, powiedziała, że sobie nie życzy. Ja mówię: "Kaśka, sorry, przepraszam, po prostu chciałem być dowcipny". No nie wyszło. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane - wspominał.

Więcej o: