Tylko u nas

Mariah Carey dała show na otwarciu igrzysk. Ekspertka mówi o "wokalnym wsparciu"

Mariah Carey była jedną z głównych gwiazd ceremonii otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 w Mediolanie. Występ gwiazdy wywołał różne emocje w mediach społecznościowych. Jak wokalną formę wokalistki oceniły ekspertki?
Carey pojawiła się na olimpijskiej scenie. Ekspertka nie miała wątpliwości jak ocenić jej show
TVP

6 lutego na słynnym stadionie San Siro (Stadio Giuseppe Meazza) w Mediolanie odbyła się długo wyczekiwana ceremonia otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Widowisko przyciągnęło uwagę widzów na całym świecie, a scena zdominowana była m.in. przez Mariah Carey. Słynna wokalistka zachwyciła publiczność i media śpiewając "Volare" ("Nel Blu di Pinto di Blu") z repertuaru Domenico Modugno. 

Zobacz wideo Steczkowska zachwycona robotą TVP. "Bardzo kreatywnie"

Mariah Carey stanęła przed milionami widzów. Jak jej show podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 ocenia ekspertka

W związku z głośnym występem Carey, otwierającym wydarzenie sportowe, redakcja Plotka skontaktowała się z trenerką wokalną Małgorzatą Gąś. Specjalistka w rozmowie z nami wzięła pod lupę artystyczną formę słynnej wokalistki. Ekspertka nie miała wątpliwości jak ocenić show gwiazdy światowego formatu. - Moim zdaniem to był dobry występ - prawdopodobnie z wokalnym wsparciem (playback/częściowy playback), ale to typowe dla tego typu imprez - zaczęła specjalistka. 

- Wokalnie było to dobre, chociaż trochę zachowawcze - nie dziwi mnie to, bo w takich sytuacjach stawia się raczej na śpiewanie bez szaleństwa, żeby nic w trakcie występu nas negatywnie nie zaskoczyło. Podobała mi się aranżacja i dobór utworów - rejestr gwizdkowy Mariah jak zwykle w punkt! - wyjawiła w rozmowie z Plotkiem ekspertka wokalna.

Mariah Carey zachwyciła występem na scenie. Ekspertka nie kryła zachwytu

Występ Mariah Carey został oceniony również przez trenerkę wokalną Annę Wacurę. Ekspertka zwróciła uwagę na oszczędność ruchu, która tylko wzmocniła siłę przekazu. Jak podkreśliła, diva postawiła na pełną koncentrację na brzmieniu i emocjach, oddając całą przestrzeń swojemu głosowi. Szczególne wrażenie zrobiła na niej praca z pogłosem, który niósł charakterystyczne ozdobniki wokalistki daleko poza olimpijską scenę.

- Artystka połączyła balladowe, wzruszające wykonanie włoskiego przeboju "Volare" z własną piosenką o jakże wymownym tytule "Nothing Is Impossible" - przesłaniem idealnym nie tylko dla sportowców, ale właściwie dla każdego z nas - oceniła trenerka głosu.

Ekspertka nie kryła także emocji wobec technicznej strony występu. - Carey po raz kolejny udowodniła, że jest niepowtarzalna - jedną z nielicznych wokalistek, które z niewymuszoną lekkością sięgają niewyobrażalnie wysokich dźwięków. I tak, dała nam tego spektakularną próbkę! WOW! Ciary... -  podsumowała. Jej zdaniem był to moment, który symbolicznie otworzył igrzyska. Show Carey, jak zauważyła Wacura, idealnie wpisało się we włoski kontekst wydarzenia.

Więcej o: