Szambo wybiło! Rozjuszona Viola Kołakowska uderzyła w Małgorzatę Rozenek. "Co to k***a ma być"

Viola Kołakowska odniosła się do programu "Królowa przetrwania", nie przebierając przy tym w słowach. Przy okazji oberwało się również Małgorzacie Rozenek-Majdan.
Viola Kołakowska odpaliła się na Małgorzatę Rozenek. Padły gorzkie słowa
Fot. KAPIF.pl

4 marca czeka nas premiera trzeciego sezonu "Królowej przetrwania". To tam kobiety walczą zarówno z ekstremalnymi warunkami, jak i ze sobą nawzajem. Program wywołał dyskusję i u wielu wzbudził skrajne emocje. Viola Kołakowska postanowiła zabrać głos, odnosząc się do show. Stwierdziła, że kobiety są w mediach sprowadzane do roli "ładnego dodatku". Celebrytka skierowała gorzkie słowa pod adresem Małgorzaty Rozenek-Majdan, która została prowadzącą formatu. 

Zobacz wideo Rozenek zastąpiła Izu w "Królowej przetrwania". Ugonoh komentuje!

Rozgoryczona Viola Kołakowska gorzko komentuje "Królową przetrwania". Dogryzła Małgorzacie Rozenek

Plakat promujący trzeci sezon "Królowej przetrwania" rozwścieczył Violę Kołakowską. Na InstaStories stwierdziła, że kobiety są w mediach niepotrzebnie seksualizowane. Zwróciła również uwagę na Małgorzatę Rozenek-Majdan, nie przebierając w słowach. "Dużo tu symboli. Rozenek p***********o na maksa, serio nie można tego inaczej nazwać, trąba słonia jako co przepraszam? Na tapecie mamy aferę Epsteina to, co to k***a ma być? Zwariowaliście do reszty?" - grzmiała na relacji na Instagramie Kołakowska.

"Seksualizacja kobiet to oczywiście najlepiej się sprzeda, plakat z półnagimi mokrymi ciałami, czyli tzw. byle gwiazdy, które nie mają roboty (mi też to proponowano - odmówiłam mimo że byłam w potrzebie). Nikt kto nie jest zdesperowany, by tego nie wziął, więc zgodzić mogły się te, które muszą zarobić..." - oceniała celebrytka. "Do tego królowa, która króluje nad swoim stadem (na obrazku widzimy Rozenek, jak rozkłada ręce jak Jezus)" - dodaje rozzłoszczona Kołakowska.

Małgorzata Rozenek o pracy na planie "Królowej przetrwania"

Nagrania do nowego sezonu programu trwały wiele tygodni. Gwiazda w rozmowie z Plejadą wyjawiła, że nie był to dla niej łatwy czas. Starała się jednak nie wychodzić z roli. - Byłoby to bardzo nieprofesjonalne. Nie miałam też warunków do tego, żeby mi puszczały nerwy - mówiła. Celebrytka dała jasno do zrozumienia, że produkcja bardzo dbała o nią i jej ekipę. - Mieliśmy naprawdę cieplarniane warunki. Mimo to było mi smutno. Tęskniłam za rodziną. Miałam takie momenty, kiedy czułam, że jeszcze długo mnie w domu nie będzie. Czułam z tego powodu jakieś trudne emocje. Wyobrażałam sobie, co by było, gdybym jeszcze musiała walczyć o jedzenie i dach nad głową. Więc nie narzekałam, bo nie miałam do tego podstaw - tłumaczyła. 

Więcej o: