16 listopada ubiegłego roku Krzysztof Baranowski rozpoczął z Teneryfy samotny rejs dookoła świata. To już trzecia taka wyprawa żeglarza. O planach mąż Bogumiły Wander poinformował kilka miesięcy po śmierci prezenterki i, jak podkreślił, to dla niego rodzaj terapii po śmierci ukochanej. Choć Baranowski w trakcie rejsu napotkał już na kilka trudności, nie zapomina o wsparciu innych. Na Instagramie pojawił się specjalny wpis ze zdjęciem żeglarza, który zdecydował się wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Choć tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się 25 stycznia, Krzysztof Baranowski zdecydował się teraz dołączyć do inicjatywy Jurka Owsiaka. Informację na ten temat trafiła na Instagram 27 stycznia. Na instagramowym profilu pojawiło się zdjęcie żeglarza w koszulce z własnoręcznie stworzonym napisem "wspieram WOŚP". Jak dowiadujemy się z opisu, Baranowski wystawił na aukcję spotkanie z nim na trasie rejsu dookoła świata i możliwość wspólnego żeglowania.
"Kapitan dołącza do Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy i oferuje na aukcję pobyt na swoim jachcie o nazwie 'Meteor'. Zwycięzca będzie mógł do niego dołączyć w jednym z miejsc postojów np. Tahiti lub Kapsztad" - czytamy w opisie aukcji. Przekazano również, że zwycięzca licytacji będzie mógł spędzić na jachcie pięć dni, żeglować u boku Baranowskiego i zwiedzić miejsce, w którym zatrzyma się kapitan. Jak zaznaczono, realizacja będzie możliwa od marca do lipca 2026 roku. Zwycięzca aukcji będzie musiał na własną rękę zapewnić sobie przylot na miejsce. Licytacja ma zakończyć się 10 lutego, a obecnie aktualna cena wynosi 6100 zł.
O podróży Baranowski informuje we wpisach na Facebooku. 25 stycznia żeglarz przekazał, że był zmuszony ograniczyć korzystanie z prądu. "Dla oszczędności prądu wyłączyłem lodówkę. Jeśli została jeszcze jakaś butelka białego wina - będę pił ciepłe. Dla oszczędności prądu wyłączam Starlink, czyli ograniczam kontakt ze światem. Mniej pogaduszek, mniej gazet, mniej korespondencji" - przekazał. "Dla oszczędności prądu wyłączam GPS i mapy, i płynę po omacku. Bo jeśli prądu nie będzie, to nawet pomocy nie ma jak wzywać" - dodał żeglarz.
W rozmowie z "Faktem" wyjawił, że to kwestia problemów finansowych. - Nie mogę utrzymywać kosztownej łączności, bo szczodrość na zrzutce się skończyła - stwierdził. Dzięki zbiórce zebrano już ponad potrzebne 100 tys. zł. W opisie zrzutki przekazano, na co Baranowski przeznaczy fundusze. "Eksploatację jachtu, postój w marinach, zaopatrzenie na kolejne etapy rejsu, bieżące naprawy jachtu" - wyliczano.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Doda mówiła o braku podstaw do zabezpieczenia majątku. Jest komentarz rzecznika prokuratury
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Aleksandra Leo przekazała bardzo smutne wieści. Posłanka pożegnała bliską osobę
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Już wiadomo, kto weźmie w obroty Szmajkowskiego w "TzG"? To znany tancerz!
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Mama Ginekolog ma metodę na nieposłuszeństwo synów. Mówi o "więzieniu dla dzieci"
Hajduk wściekła się na Dowbora po jego odejściu z "DDTVN"? "Dowbor, nicponiu..."