Urszula Brzezińska-Hołownia żegna się z wojskiem. Na tej posadzie była jedną z nielicznych kobiet

Jak ustalił TVN24, Urszula Brzezińska-Hołownia z dniem 21 stycznia 2026 roku ma zakończyć wojskową karierę i przejść na emeryturę. Czym dokładnie zajmowała się żona Szymona Hołowni?
Szymon Hołownia z żoną, pilotką myśliwca
fot. Instagram/@szymon.hołownia/screen

Żona Szymona Hołowni jest doświadczoną pilotką myśliwca MiG-29. Przez kilkanaście lat służyła w Siłach Powietrznych naszego kraju. Ukończyła prestiżową Wyższą Oficerską Szkołę Sił Powietrznych w Dęblinie. Wiele wskazuje jednak na to, że żona byłego już marszałka Sejmu postanowiła zakończyć swoją przygodę z lotnictwem i przejść na wojskową emeryturę. Jak informuje Artur Molęda z TVN24, w środę 21 stycznia ma oficjalnie zakończyć służbę. Dzień wcześniej w bazie miała miejsce uroczystość pożegnalna, podczas której Urszula Brzezińska-Hołownia odbyła swój ostatni lot w myśliwcu. - Miała prawo, żeby zrezygnować z wojska i podjęła taką właśnie decyzję. To jej decyzja - przekazał oficer prasowy 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego ppłk. Marcin Boruta w rozmowie z Interią.

Zobacz wideo Koniec kadencji Hołowni. Najlepsze momenty marszałka Sejmu

Urszula Brzezińska-Hołownia żegna się z wojskiem. Była jedną z nielicznych kobiet na takiej posadzie

Jakiś czas temu Urszula Brzezińska-Hołownia gościła w programie "halo tu polsat" i na oczach widzów zdecydowała się podzielić początkami zawodowej kariery. Wyszło na jaw, że wpierw rozważała nieco inny kierunek. - Wszystko szło w kierunku Sił Powietrznych. (...) Takie bariery, które miałam gdzieś w głowie, takie stereotypy, co mogą, czego nie mogą robić kobiety, gdzieś we mnie też pokutowały przez wiele lat. I dopiero w trakcie badań, kiedy aplikowałam na kontrolera ruchu lotniczego, lekarz, mężczyzna zresztą, powiedział mi, że jestem jedyną chyba osobą w tej szkole, która kandyduje nie na pilota (...) i czemu tak jest. Myślałam, że kobiety nie mogą aplikować na taki kierunek - opowiadała wówczas.

To właśnie po tej rozmowie z lekarzem Urszula Brzezińska-Hołownia postanowiła nieco zmienić kurs swojej zawodowej ścieżki i aplikowała na posadę pilotki. Warto dodać, że Urszula Brzezińska-Hołownia to jedna z nielicznych kobiet, która ma tak liczne osiągnięcia zawodowe w tej dziedzinie. 

Kilka lat temu Urszula Brzezińska-Hołownia udzieliła też wywiadu dla "Faktów TVN". Rozmowa zeszła na tematy zawodowe, a pilotka wyznała, że w jej pracy nie ma podziału i każdy traktowany jest tak samo. - Ta ambicja była tam gdzieś w środku, we mnie, żeby im dorównać, albo chociaż pokazać, że między nami nie ma żadnej różnicy. Że nie będzie podziału na kobiety i mężczyzn, ale podział na dobrego kolegę, który może nas wesprzeć w jakiejś sytuacji - wyjaśniła. Dopytywano ją też o stres i napięcie, które są związane z pilotowaniem tak wielkiego sprzętu. Żona Szymona Hołowni miała jednak jasno sprecyzowaną wypowiedź na ten temat. - Siedząc w tym samolocie, wiem, że to jest maszyna, która musi wykonywać to, co ja chcę - stwierdziła. 

Szymona Hołowni poznał żonę w trakcie pracy przy "Mam talent!". Jest między nimi 11 lat różnicy. "Nigdy jej nie odczułam"

Co ciekawe, to dzięki zawodowej pasji Urszula Brzezińska-Hołownia spotkała na swojej drodze przyszłego męża. Szymona Hołownię poznała bowiem w 2014 roku, gdy ten był jeszcze prowadzącym rozrywkowe show "Mam talent!". Wówczas razem z Marcinem Prokopem odwiedzili oni Bazę Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, gdzie udawali pilotów z "Top Gun", a w otrzymanej rozpisce na liście była jedna kobieta, na której nazwisko zwrócili oni uwagę. Początkowo para kontaktowała się ze sobą przez komunikatory społecznościowe. W końcu doszło też do spotkania na żywo. - Zaczęliśmy rozmawiać, na początku zdalnie, później się spotkaliśmy. Że tak powiem, to niekoniecznie była miłość od pierwszego wejrzenia. Musieliśmy spojrzeć jeszcze raz, żeby do tego doszło, ale później już poszło - mówił Szymon Hołownia Bogdanowi Rymanowskiemu. Para stanęła na ślubnym kobiercu dwa lata po poznaniu.

Warto też dodać, że dzieli ich 11 lat różnicy. W jednym z wywiadów Urszula Brzezińska-Hołownia wyznała, że na co dzień w ogóle jej nie odczuwa. Jest też jeden powód związany z jej pracą w wojsku, przy którym nawet się cieszy, że dzieli ich tyle lat. - Sama liczba wydaje się duża, ale nigdy nie myślałam o naszym związku z perspektywy różnicy wieku. I nigdy jej nie odczułam. Bardziej opieramy się na tym, co jest między nami i jacy jesteśmy, a wiek nie ma znaczenia. Cieszę się, że Szymon jest na innym etapie. Kiedyś powiedział mi, że gdyby był w moim wieku, to nie zniósłby pewnych rzeczy związanych z moją pracą. A teraz jest na tyle świadomym siebie, dojrzałym mężczyzną, że różnica naszych charakterów jest plusem, a nie minusem, którym mogłaby być wcześniej - przekazała w rozmowie z Onetem.

Więcej o: