Marcin Prokop był gościem w podcaście Cypriana Majchera. W trwającej ponad niemal dwie godziny rozmowie opowiedział między innymi o swojej pracy w mediach, budowaniu marki osobistej oraz podróżach. W pewnym momencie został zapytany o to, czy wierzy w Boga i zjawiska nadprzyrodzone. Wówczas dziennikarz opowiedział o sytuacji z przeszłości, której nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć. Jej bohaterem był... Szymon Hołownia.
W podcaście Prokop wspomniał o pewnej sytuacji z przeszłości. - Kiedyś zginęło mi 20 tys. zł z większej sumy, którą miałem w gotówce (...). Trzymałem ją w określonym miejscu, które było zabezpieczone, i do którego nikt oprócz mnie nie miał dostępu, więc opcja taka, że ktoś gotówkę odnalazł i ją stamtąd wyjął, była bardzo mało prawdopodobna - wyjawił. O wszystkim opowiedział Szymonowi Hołowni. - On spokojnie mówi, nie ma problemu, pomodlę się za ciebie do świętego Antoniego (...) i on ci te pieniądze znajdzie. Mówię "Mordo, super". Wiesz, zaczynam sobie szydzić z tej sytuacji. Jestem po przeciwnej stronie barykady - komentował. Hołownia poprosił Prokopa o to, aby był cierpliwy.
W dalszej części rozmowy Prokop przyznał, że przez kilka dni nie myślał o całej sytuacji. Pewnego razu wyjął torbę z ubraniami z auta, które zostało wystawione na sprzedaż. Później stało się coś niespodziewanego. - Wyciągam jak najprędzej to ubranie, żeby je wrzucić do pralki i czuję, że ono jakoś tak za dużo waży. Obmacuję, co to tak tam waży w tych spodniach, a w tych spodniach z siłowni jest 20 tys. złotych, które nie miały prawa się tam znaleźć w żaden sposób - mówił. Sytuacja wciąż pozostaje dla prezentera zagadką. - Kto je tam włożył [pieniądze - przyp.red.] i jak one się tam znalazły, to jest wielka tajemnica wiary, która teraz musi przejść przez mój umysł, a ja muszę albo zaufać sobie i swojemu racjonalizmowi, albo świętemu Antoniemu - komentował. Część ze znalezionej kwoty Prokop oddał na cele charytatywne.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"
Senyszyn aż się ożywiła po wizycie Tuska na planie "Rancza". Porównała premiera do Gierka!