Po głośnej wypowiedzi Doroty Wellman w podcaście "WELLcome w popkulturze", który prowadzi wspólnie z synem, sprawa sprzed lat dotycząca Agaty Młynarskiej ponownie wróciła do medialnego obiegu. Wszystko zaczęło się od tego, że w jednym z ostatnich odcinków programu temat rozmowy zszedł na osoby publiczne, które w krytyczny sposób wypowiadały się o Polsce i Polakach.
W tym kontekście Dorota Wellman przywołała głośną sytuację sprzed dekady, związaną z Agatą Młynarską. Odnosząc się do jej wpisu z 2016 roku, opublikowanego w trakcie wakacji nad Bałtykiem, Wellman zasugerowała, że dziennikarka prezentowała wówczas postawę niechęci wobec rodaków. W podcaście padło stwierdzenie, że Młynarska "nie lubiła Polaków nad morzem", co zostało zestawione z innymi przykładami znanych osób dystansujących się od swojego kraju.
Na reakcję Agaty Młynarskiej nie trzeba było długo czekać. Dziennikarka w pozostawionym na Instagramie komentarzu uznała, że jej słowa zostały sprowadzone do krzywdzącego uproszczenia, które od lat ciąży jej wizerunkowi.10 stycznia Wellman zdecydowała się na publiczny gest. Na instagramowym profilu podcastu "WELLcome w popkulturze" pojawił się krótki, jednoznaczny wpis, w którym dziennikarka przeprosiła koleżankę po fachu za użyte sformułowanie."Przepraszam Agatę Młynarską za niewłaściwe sformułowanie w naszym podcaście "Wellcome w popkulturze". Dorota Wellman" - czytamy w opublikowanym oświadczeniu.
Przypomnijmy, że Agata Młynarska pod fragmentem omawianego odcinka podcastu Doroty Welman w dosadnych słowach odniosła się do sprawy. "Dorota! to nie jest ok. Nie taki był sens mojej wypowiedzi w 2016 roku na ten temat - napisałam, że nie akceptuję pijanych, krzyczących, niepozwalających odpocząć innym, pijących piwo wakacjuszy. Podchwyciła to rodząca się na potęgę pisowska propaganda i rozgrzała ten temat do granic możliwości" - napisała Agata Młynarska, odnosząc się do głośnej sytuacji przed laty.
W dalszej części swojego wpisu Młynarska przypomniała, jak dotkliwe konsekwencje miała wspomniana sprawa. Jak zaznaczyła, fala hejtu, która wtedy na nią spadła, doprowadziła do licznych spraw sądowych, wszystkie zakończone na jej korzyść. Podkreśliła również, że powielanie hasła o rzekomej "niechęci do Polaków", nawet w żartobliwym tonie, jest dziś szczególnie niebezpieczne. "Stałam się ofiarą hejtu, wygrałam wszystkie sprawy z portalami i gazetami, w których pisano o mnie straszne rzeczy. Mówienie, że 'nie lubię Polaków', nawet jako żart czy z przymrużeniem oka, w czasach, kiedy rozumienie treści stało się niestety literalne, jest wobec mnie nieuczciwe" podkreśliła Młynarska.
Alicję Janosz ostrzegano przed Wojewódzkim. "To mnie zwaliło z nóg"
Kolejna para z "Rolnik szuka żony" spodziewa się dziecka! "Czekamy na nasze maleństwo"
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Syn Rozenek pochwalił się projektem butów na paryskiej uczelni. Takiego modelu nie spotkacie na ulicy
Ralph Kaminski oburzony tym, co spotkało go w Krakowie. "Zaraz dostaniesz w pysk"
Ponownie przesłuchali kierowcę z wypadku, w którym zginął Litewka. Wiadomo, co powiedział
Po odwołanym występie wybuchła burza. Kabaret Skeczów Męczących reaguje na krytykę
Powiedziała: "Drażni mnie, że Ukrainki mają superciuchy". Korwin Piotrowska komentuje