Mandaryna spytana o "najmniej sympatyczną osobę z show-biznesu". Padło na... Rodowicz

Mandaryna podzieliła się w wywiadzie zaskakującym wyznaniem. Dotyczyło ono Maryli Rodowicz.
Mandaryna, Maryla Rodowicz
Fot. KAPiF

Mandaryna jest jedną z najbardziej lubianych piosenkarek w polskim show-biznesie. Wokalistka i tancerka, która od lat występuje na scenie, unika przy tym skandali, kontrowersji oraz sporów z innymi artystami. Zapytana więc w niedawnym wywiadzie o najmniej sympatyczną osobę wśród gwiazd, zaskoczyła odpowiedzią. 

Zobacz wideo Znacie Ev'ry Night? One znają! Mandaryna i Fabienne Wiśniewska w "Ja wysiadam"

Mandaryna zszokowała odpowiedzią. To powiedziała o Maryli Rodowicz

Mandaryna pojawiła się w formacie "Odpowiadasz albo zjadasz", w którym to odpowiadała na pytania dziennikarza RMF FM. Za nieodpowiedzenie na konkretne zapytanie, miała m.in. zjeść świerszcza. By tego uniknąć, postanowiła zabrać głos w temacie "najmniej sympatycznej osoby z show-biznesu". - Ja nie otaczam się ludźmi, którzy są mi jacyś mało życzliwi, niefajni. Z artystami trochę tak bywa, że nawet jak kogoś nie lubią, to i tak się do niego uśmiechają. Nie wiem, więc, kto mnie nie lubi... - zaczęła Mandaryna. Wtem padło jednak konkretne nazwisko. 

Wiem, że kiedyś jakoś niemiło o mnie powiedziała Maryla Rodowicz, więc zostanę przy tym nazwisku. Ja po prostu nie wiem, czy jest sympatyczna, czy niesympatyczna, wiem, że chyba jakoś za mną nie przepada

- skomentowała gwiazda. Mandaryna najprawdopodobniej odniosła się do wypowiedzi Maryli Rodowicz sprzed kilku lat. - U nas co druga osoba, która pojawi się na ściance to gwiazda. Jak czytam podpisy pod zdjęciami mówiące o tym, jakie gwiazdy były na jakimś evencie, załamuję się! Przepraszam, jeśli Mandaryna jest gwiazdą, to kim ja jestem? Carycą?! - stwierdziła wówczas artystka. 

Mandaryna i Maryla Rodowicz wystąpiły na tej samej sylwestrowej imprezie

Przypomnijmy, że zarówno Mandaryna, jak i Rodowicz, pojawiły się w sylwestrowy wieczór na scenie "Sylwestra z Dwójką" w Katowicach. Młodsza wokalista zaskoczyła przy tym widzów, gdyż wystąpiła wraz z byłym mężem - Michałem Wiśniewskim. Para zaprezentowała kultowe "Ev'ry Night", zachwycając publiczność. W sieci prędko pojawiły się komentarze. "Mam prawie 40 lat, jak ich zobaczyłam razem na scenie, to mnie to wzruszyło, serio", "Mi się podobało, że Wiśniewski nie zawładnął sceną, tylko był tłem dla Mandaryny", "Szacunek za tak dobre relacje i wzajemne wsparcie - mimo bardzo trudnej przeszłości..." - mogliśmy przeczytać pośród wpisów internautów. 

Więcej o: