Nie żyje Pierre Deny. Aktor znany z "Emily w Paryżu" zmagał się z poważną chorobą

Media obiegła niezwykle smutna informacja o śmierci Pierre'a Deny'ego. Aktor zmarł 25 maja w wieku 69 lat.
Pierre Deny w 'Emily w Paryżu'
Pierre Deny w 'Emily w Paryżu', Netflix

Informację o śmierci Pierre'a Deny'ego przekazały francuskiej agencji AFP córki aktora. "Z głębokim żalem informujemy o śmierci Pierre’a Deny’ego, która nastąpiła w poniedziałek w wyniku gwałtownie postępującego SLA (stwardnienia zanikowego bocznego)" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na łamach "Paris Match". 

Zobacz wideo Wspomina wyjątkowo trudny moment

Pierre Deny nie żyje. Aktor był doskonale znany polskim widzom

Pierre Deny urodził się 12 lipca 1956 roku. Wykształcenie aktorskie zdobywał w Brukseli, a zaraz po szkole związał się z teatrem. Deny pojawiał się także na ekranach kin, jednak największą rozpoznawalność przyniosły mu liczne produkcje telewizyjne. We Francji najbardziej znany był z seriali takich jak "Une femme d'honneur", "Julie Lescaut" czy "Demain nous appartient". Pierre'a Deny doskonale znają również Polscy widzowie. Aktor grał w serialu kryminalnym "Horoskop śmierci", który był emitowany w TVP1 w 2005 roku. Z kolei w wakacje 2015 roku Telewizja Polska emitowała serial "Szepty przeszłości" z udziałem francuskiego aktora.

Pierre Deny był aktywny zawodowo niemal do samego końca. W 2022 roku dołączył do obsady hitu Netfliksa "Emily w Paryżu", gdzie wcielał się w postać Louisa de Léon, prezesa firmy modowej JVMA. 

Aktorka poruszona śmiercią Pierre'a Deny'ego

Informacja o śmierci aktora niezwykle poruszyła aktorkę Luce Mouchel. Przez lata pracowali razem na planie serialu "Demain nous appartient". Mouchel pożegnała Pierre'a Deny'ego w poruszającym poście opublikowanym na Instagramie. "Pierre, siedem lat wspólnej pracy na planie, wspólnych podróży pociągiem, wspólnych obiadów w stołówce, czasem zwierzeń, okazjonalnych zaproszeń i gratulowania ci twojego ukrytego talentu kulinarnego, poznawania naszych córek, chodzenia razem do teatru, by sobie nawzajem bić brawo" - pisze aktorka. 

"Prawie dekada wspólnie przeżytego życia, która nie powinna była zakończyć się tak szybko i tak brutalnie. Myślę o twoich córkach i ich niezwykłej odwadze. Myślę o tobie, o mojej ostatniej wizycie i twoich błyszczących oczach" - dodała we wpisie.

Więcej o: