Sidney Polak, a właściwie Jarosław Marek Polak, był związany z zespołem T.Love od 1990 roku. Informacja o tym, że perkusista kończy działalność z grupą, pojawiła się na Facebooku T.Love 7 grudnia. "Drodzy T.Fani, 35 lat to kawał historii. Wspaniałej historii, którą od 1990 roku współtworzył z nami Sidney Polak. Dziś jednak nadszedł moment, w którym nasze drogi artystyczne i zawodowe się rozchodzą" - czytamy.
W dalszej części wpisu podziękowano Sidneyowi Polakowi za lata współpracy. "Chcę bardzo podziękować Jarkowi za tę wielką wspólną przygodę, setki, a może i tysiące koncertów, fantastyczne płyty i zawsze duży profesjonalizm. Sidney to niezwykle zdolny artysta, z pewnością jeszcze nie raz zaskoczy nas swoją kreatywnością, czy to solowo, czy w innych składach. Wszystkiego najlepszego, bracie!" - przekazano. Ten komunikat nie przypadł do gustu części słuchaczy. Widzimy to po komentarzach pod postem. "O nie! Tylko nie Sidney", "No to coś tam się niedobrego dzieje wewnątrz grupy. Czyżby różnice artystyczne dotyczące nowej płyty? T.Love bez Sydneya to jak Stonesi bez Wattsa...", "Szok. Dzięki Jarek za te wszystkie lata", "Jakim cudem" - czytamy. Co sądzicie?
Bycie członkiem znanego zespołu wiąże się z popularnością i oczywiście finansami. Nieco więcej o tej drugiej sferze opowiedział sam Polak w dawnej rozmowie z Plejadą. Został zapytany wówczas o stawki za telewizyjne koncerty. - Jako Sidney Polak nie miałem nigdy jakichś z********ch stawek. W T.Love rzeczywiście mieliśmy dobre stawki, ale zawsze dzieliły się na pięciu czy sześciu muzyków, więc to też nie były nigdy kokosy. Nie wiem trochę, o co chodzi, z tym że one się niby zmieniały, bo zawsze oscylują w pewnych widełkach - powiedział Sidney Polak. Przyznał także, że każdy muzyk wymaga innej kwoty, gdyż zależy to od jego rozpoznawalności. - Jak jest megagwiazdą, to jego menedżerowie żądają dużo, ale nie mnie oceniać, czy ktoś dostaje za mało, czy za dużo - dodał.
Andrzej z Plutycz remontuje sypialnię. Pochwalił się efektem. Nie obyło się bez problemów
Dobrosz-Oracz starła się z Kowalskim. Tak odezwał się do niej polityk. "Bezczelna"
Anna Dymna mówi wprost o używkach. Nie ukrywa, że ma słabość do jednego
Kidman oślepiała cekinami, Carpenter zachwyciła sukienką od Diora. Ekspertka wybrała najciekawsze stylizacje z Met Gali
Doda na Dniu Flagi uhonorowała Litewkę. To usłyszała od jego dziewczyny
Katy Perry w dziwacznej masce na Met Gali 2026. Gdy ją zdjęła, wszyscy patrzyli tylko na jej ząb
Donald Tusk zrobił to na widok premiera Armenii. Ekspertka analizuje. "Przyjął to z uśmiechem"
Biało-czerwona kreacja Dody spotkała się z krytyką. Zapytaliśmy o nią ekspertkę. "To istotna różnica"
Tak wystroi się Ewa na finałowy bal w "Sanatorium miłości". Wycięcie w talii to nie wszystko. Skradnie show?