Komedia romantyczna "Nigdy w życiu" już dawno zyskała miano kultowej. Film miał premierę 13 lutego 2004 roku i właśnie mija jego 20-lecie. Do produkcji zaangażowano największe gwiazdy. W obrazie możemy oglądać m.in. Joannę Brodzik, Katarzynę Bujakiewicz, Artura Żmijewskiego i Jana Frycza. Miliony Polaków z sentymentem wracają do historii 37-letniej Judyty, która po rozwodzie z mężem próbuje ułożyć sobie życie na nowo. Z historią Judyty utożsamiało się wiele porzuconych kobiet, które w filmie znalazły nadzieję do walki o swoje szczęście. W rolę bohaterki wcieliła się Danuta Stenka i trudno wyobrazić sobie, aby ta postać miała być zagrana przez kogoś innego. Jak się jednak okazuje, produkcja miała zupełnie inną koncepcję i do filmu chciała zatrudnić dużo młodszą aktorkę.
Film "Nigdy w życiu" jest adaptacją powieści Katarzyny Grocholi, która od początku namawiała twórców, aby do głównej roli zatrudnili 43-letnią Danutę Stenkę. Jak się okazuje, aktorka musiała długo czekać na tę propozycję, bo produkcja miała zupełnie inną wizję. - Kasia Grochola, kiedy pojawił się ten projekt, proponowała wielokrotnie decydentom - czyli producentowi i reżyserowi - moją kandydaturę i ciągle wspominała, że uważa, że ja powinnam to zagrać. Pytała mnie, czy dostałam tę propozycję, czy już ktoś do mnie dzwonił, ale nie byli zainteresowani - wspomniała aktorka w rozmowie z serwisem Jastrząb Post. W roli 37-letniej Judyty widziano aktorki w tym samym wieku bądź młodsze. Mówiono o Małgorzacie Foremniak, Agnieszce Krukównie, Annie Radwan, Dorocie Segdzie, Annie Samusionek i Dominice Ostałowskiej. - Później się okazało, że wybierano dziewczyny o dekadę młodsze, z innej półki wiekowej. Ale w zderzeniu z córką nagle okazało się, że matka jest za młoda. Że one wyglądają jak dwie siostry i zaczęto szukać na mojej półce wiekowej i tak się stało, że zagrałam - wspomniała Stenka. Za kandydaturą Danuty Stenki obstawała także scenarzystka filmu, Ilona Łepkowska. Walczyła, ile mogła, aby to właśnie ją zatrudniono do filmu.
Myślę, że w dużej mierze ja dałam Judycie twarz Danuty Stenki, bo do końca wytrwale uczestniczyłam w castingach do głównej roli (...), najpierw odrzucając kolejne kandydatki. Potem poświęciłam wiele wysiłku, wytoczyłam wszystkie argumenty, jakie tylko przychodziły mi do głowy i użyłam całej swojej siły przekonywania, by to właśnie pani Danuta, a nie kto inny, zagrała tę rolę - wspominała Ilona Łepkowska.
Danuta Stenka przed rolą w filmie "Nigdy w życiu" grała głównie ciężkie i trudne dramatyczne role. Wcielenie się w postać Judyty było dla niej sporym wyzwaniem zawodowym i możliwością pokazania się w zupełnie innej kreacji. - Przez lata kompletnie zapomniałam, że jest we mnie takie różowo-jasnozielono-wiosenne pasmo. Byłam przecież kojarzona z rolami dramatycznymi i takie grałam. Musiało być ciężko, mocno, groźnie, beznadziejnie. Wielki dół. I ból - mój dyżurny temat. (...) A udział w "Nigdy w życiu" przypomniał mi o tym, że kiedyś grałam w farsach. Przystępując do pracy nad rolą Judyty, byłam śmiertelnie przerażona. Bałam się, że zupełnie się nie odnajdę w tym radosnym paśmie aktorstwa - wyjawiła aktorka w rozmowie z serwisem Jastrząb Post. Oglądaliście film?
Nie żyje żona Witolda Pyrkosza. Spoczęła obok męża
Po aferze w TK posłanka PiS przerobiła polski hymn na cześć Nawrockiego. Biejat: Desperacka próba ratowania prezydenta
Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. "Ciężko jest mówić na głos..."
Marcin Gortat pokłócił się z urzędniczką o imię syna. Wtedy sięgnął po ostateczny argument
Miał wizję, więc udzielił ślubu 14-latkowi i dojrzałej kobiecie. Zgotował ludziom piekło, ale twierdził, że to Niebo
Przez 10 lat była pierwszą damą. Wyszło na jaw, jaką ma emeryturę. Z mężem dzieli ją przepaść
Krupa, Szczepkowska i Janda odpaliły się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. To im zaszkodzi? Ekspertka nie owija w bawełnę
Dziewiąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu?
Przez rok nie czuła miłości do córki. Mówi o pierwszych objawach psychozy poporodowej. "Musiało już zacząć się w szpitalu"