Schudł 30 kg i zdradził, jak to zrobił. Sekret Wojciecha Manna zaskakuje prostotą

Spektakularna metamorfoza Wojciecha Manna nadal wzbudza ogromne zainteresowanie. Dziennikarz schudł kilkadziesiąt kilogramów, a potem zdradził, co pomogło mu osiągnąć taki efekt. Okazuje się, że wcale nie sięgał po popularne diety ani skomplikowane metody.
Wojciech Mann - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl

Wojciech Mann od lat uchodzi za jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskich mediów. Ostatnio uwagę przyciąga jednak nie tylko jego działalność zawodowa, ale również wyraźna utrata wagi. Dziennikarz zdecydował się opowiedzieć o kulisach swojej przemiany i przy okazji wrócił wspomnieniami do trudniejszego okresu związanego ze zdrowiem.

Zobacz wideo Co Cleo ma w lodówce? Tak się odżywia! "Nie mam świra!"

Tak Wojciech Mann pozbył się 30 kg. Zmienił swoje codzienne nawyki

Wojciech Mann od zawsze wyróżniał się postawnym wizerunkiem, z którego nagle niewiele zostało. Nie ukrywał, że pozbył się aż 30 kilogramów i z czasem postanowił nawet zdradzić, w jaki sposób to zrobił. Choć wiele osób mogłoby spodziewać się restrykcyjnego jadłospisu lub modnej diety, prawda okazała się znacznie prostsza. Dziennikarz przyznał, że to efekt "radykalnej diety". Nie postawił jednak na żaden z popularnych sposobów odżywiania. Po prostu... zaczął jeść mniej.

Trochę mi się udało rzeczywiście zeszczupleć i jestem coraz bardziej przystojny. To wszystko dzięki takiej radykalnej diecie, która polega na tym, że ja mogę właściwie jeść wszystko tylko w małych ilościach. Znaczy, staram się nie zjadać na przykład całego tortu na kolację, tylko połówka albo ćwierć tortu, dopóki po łapach nie dostanę

- wyjaśniał w ubiegłym roku w rozmowie z "Faktem".

Wojciech Mann zmagał się z problemami zdrowotnymi. Zwykła czynność stała się problemem

Wojciech Mann niechętnie mówi o swoim zdrowiu. Gdy podczas wywiadu został zapytany, jak się czuje, odpowiedział krótko i wymijająco, nie wdając się w szczegóły. "Istnieje bardzo wygodne angielskie słowo - considering. Bez względu na okoliczności, staram się dzielnie stawiać czoła wszelkim przeciwnościom" - wyznał w rozmowie z Onetem.

Nie jest jednak tajemnicą, że jakiś czas temu zmagał się z problemami zdrowotnymi. W 2023 roku do mediów trafiło jego zdjęcie, na którym poruszał się przy pomocy chodzika. Jak się okazało, miał wówczas problemy z nogą.

Kazałem sobie zrobić zdjęcie z chodzikiem i napisałem na Facebooku jasno, że mam kłopoty z nogą. No i niech już mnie wszyscy pocałują w tę nogę, bo taką mam. I to rzeczywiście przynosi ulgę. Nie muszę żyć pod presją, że mam stanąć w ten sposób, by się nie przewrócić i by wszyscy myśleli, że za chwilę pobiegnę. A ja akurat nie pobiegnę

- zdradził w swojej książce "Echo". Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: