Marcin Kwaśny największą rozpoznawalność zyskał dzięki produkcjom TVP takim jak m.in. "Klan", "Ojciec Mateusz", czy "Korona królów". Aktor wspominał w wywiadach, że w pewnym momencie kariery bardzo się zatracił. Sława i rozpoznawalność miały na niego zgubny wpływ. Zaczął nadużywać alkoholu i wieść rozwiązłe życie. W krytycznym punkcie swojej egzystencji zwrócił się do Boga z prośbą o pomoc. Wcześniej przez prawie 20 lat żył jako ateista. Aktor chętnie porusza w wywiadach kwestie związane z wiarą. W jednej z ostatnich rozmów wrócił do momentu, który całkowicie odmienił jego życie.
Marcin Kwaśny w rozmowie z portalem Stacja7 opowiedział o swoim nawróceniu. Aktor podkreślił, że przez 18 lat nie był wierzący. Mało tego, był także przeciwny kościołowi i identyfikował się jako antykatolik i antyklerykał. W tej kwestii nastąpiła jednak zmiana. W najtrudniejszym momencie życia zwrócił się po pomoc do Boga i poczuł, że otrzymał wsparcie. Aktor opowiedział także o kolejnym etapie nawrócenia, który pomógł mu uporać się z przeszłością.
Powiedziałem jedno zdanie: "Panie Jezu, jeśli istniejesz, to mi pomóż, bo sobie nie radzę". To była łaska wiary. Do spowiedzi poszedłem dopiero pół roku później. Spowiedź uwolniła mnie od kolejnych zniewoleń. Sam doświadczyłem jej niesamowitego działania - wyznał w rozmowie.
Wydarzenia z życia Marcina Kwaśnego zainspirowały go do stworzenia filmu o swoim nawróceniu i sile wyznania grzechów przed Bogiem. W 2021 roku swoją premierę miała "Spowiedź". W rozmowie z portalem Stacja7 aktor podkreślił, że nawet powstanie samego scenariusza zawdzięcza boskiemu natchnieniu.- Pewien człowiek chodził do spowiedzi, widział jakieś straszne obrazy w Kościele, jakieś diabły. Jak się wyspowiadał i wyszedł, to uśmiechały się do niego anioły. To było takie banalne. Powiedziałem wtedy, że ja się tego nie podejmę, jednak mogę napisać coś innego. Pomodliłem się do Ducha Świętego i w pół godziny napisałem aktualny scenariusz - wyznał w wywiadzie. W jednej z wcześniejszych rozmów aktor wspominał, że na boskie wsparcie mógł liczyć także w kwestii zdobycia funduszy na dokończenie projektu. Kiedy do finalizacji filmu brakowało mu 50 tysięcy złotych, ponownie zwrócił się do niebios. - Wtedy zwróciłem się do świętego o pomoc. No i proszę uwierzyć, trzy dni później miałem pieniądze na koncie. Udało się je zdobyć. To realny dowód jego wszechistnienia - wspominał w rozmowie z "Dobrym tygodniem".
Zaginął Witold Płóciennik. Policja wystosowała apel ws. cenionego operatora
"C**j w d**ę produkcji". Jabłczyńska pokazała kurtkę z wymownym napisem i się zaczęło. Odezwała się nawet Szelągowska
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
Grochola usunęła oświadczenie. Jabłczyńska od razu zareagowała. "Dlatego prosiłam..."
Kaczorowska wspiera Jabłczyńską. Ten filmik mówi wszystko. "Mam nadzieję..."
Natalia Kukulska przez rok nie wiedziała o śmierci mamy. "Dowiedziałam się z telewizji"
Przesłuchałam nowe "Nigdy w życiu". Oto, czego możemy spodziewać się w filmie [UWAGA, SPOJLERY]
Rywalka Świątek wściekła po tym, jak potraktowano ją w samolocie. Wybuchła afera. "Nie miała prawa mówić takich rzeczy"
Kabareciarze zakpili z Dudy. "Agata mu coś powie?". Żarty z Nawrockiego jeszcze mocniejsze. W sieci wrze