Więcej aktualności znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Lider zespołu Strachy na Lachy promuje właśnie najnowszą płytę "Piekło". Muzyk udziela wielu wywiadów, w których bez ogródek wypowiada się na temat obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Grabowski w rozmowie z portalem Interia ocenił ostatnie działania rządu, Strajk Kobiet i nazwał ojczyznę "piekłem, do którego musi wracać".
Grabowski przyznał, że nie pała przesadną miłością do Polski. Mimo tego czuje, że nie mógłby żyć w innym miejscu. Muzyk zaznaczył, że nie zgadza się z mentalnością, jaka dominuje w Polsce.
Nie znoszę tego kraju, ale z drugiej strony jestem od niego uzależniony i syjamsko z nim zrośnięty. Nie mógłbym funkcjonować poza nim. Nawet jak jestem gdzieś daleko stąd, na wakacjach, to zawsze przychodzi taki moment, że myślę sobie: "No dobra, czas wracać". Przychodzi taka konstatacja, że musisz do tego piekła wrócić. Do ludzi, z większością których się nie zgadzasz i których nie lubisz. Bo są okropni.
Artysta odniósł się również do Strajku Kobiet. Pozytywnie ocenił działania ruchu na ulicach i przyznał, że zabrakło w nim silniejszego wsparcia płci męskiej, przez co protesty nie mają takiej siły oddziaływania, jaką mogłyby mieć:
Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że te dziewczyny kiedyś będą nami rządzić. (...) Strajkowi Kobiet zabrakło silnego wsparcia facetów. Gdyby było ich tyle samo, co dziewczyn to mogłoby się to potoczyć zdecydowanie w gorszym kierunku dla władzy.
Zgadzacie się z Grabowskim?
Krzysztof Gojdź komentuje nowy wygląd Jima Carreya. Lista zabiegów jest długa
Wokalista disco polo utknął w Dubaju. "Sytuacja jest bardzo niepewna"
Dziennikarka zapytała dr Irenę Eris o cenę masła. Dosadna odpowiedź
Zapadła decyzja ws. córek byłego księcia Andrzeja. Wykluczono je z prestiżowego wydarzenia
Miszczak powiedział o kilka słów za dużo. Wygadał się o żądaniach uczestników "Tańca z gwiazdami"
"Taniec z gwiazdami". Kto odpadł w pierwszym odcinku?
Krzysztof Ibisz z żoną na Gali Nagroda Mariusza Waltera. Wyglądali jak milion dolarów
Pierwsza dama na sportowo. W takim wydaniu rzadko widzimy Martę Nawrocką
Maffashion ma dość. Wydała stanowcze oświadczenie w sprawie Fabijańskiego