Niewiarygodne, jakie grafiki pojawiły się w mediach Tuska. Jedni piszą o podwyżce, drudzy o... cyrku

Na kontach w mediach społecznościowych Donalda Tuska pojawiły się animacje stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji. W ten sposób premier podsumował swoją podróż do Korei i Japonii. Część internautów jest pod wrażeniem, inni są oburzeni.
Donlad Tusk użył AI
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl; Instagram/donaldtusk

12 kwietnia Donald Tusk wylądował wraz z delegacją w Seulu w Korei Południowej, gdzie oficjalnie przywitano go na lotnisku. Była to to pierwsza wizyta szefa polskiego rządu w tym kraju od ponad ćwierć wieku. W mediach społecznościowych polityka pojawiły się wówczas nagrania z lotniska i inne kadry z tej podróży służbowej. Okazuje się, że to jednak nie koniec. Współpracownicy polityka sięgnęli po AI i przerobili materiały. 

Zobacz wideo Tusk uderza w Nawrockiego. "?Ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie"

Donald Tusk bohaterem animacji

Donald Tusk pozazdrościł chyba Donaldowi Trumpowi, który chętnie i często publikuje na swoich oficjalnych kontach w mediach społecznościowych (w tym też koncie Białego Domu) grafiki wygenerowane przez sztuczną inteligencję (przypomnijmy, że prezydent USA ostatnio przesadził, a jego grafika oburzyła wielu, ponieważ przedstawił się na niej jako Jezus). Wieczorem 15 kwietnia na oficjalnym fanpage'u premiera oraz na jego instagramowym koncie pojawiła się animacja wygenerowana przy użyciu AI w stylu nawiązującym do azjatyckich animacji.

Są to przetworzone przez specjalny filtr zdjęcia i nagrania z wizyty premiera w Korei i w Japonii okraszone dodatkowymi grafikami. Całość jest bardzo kolorowa i dynamiczna. Na ekranie dzieje się wiele, ale liczne kadry stanowią spójną całość, która układa się w prostą historię - oto premier poleciał samolotem do Korei, na lotnisku został godnie przywitany, a następnie odbył owocne spotkania. Do nagrania dołączono krótki opis: "Oparte na faktach". 

Internauci komentują

Trudno oprzeć się wrażeniu, że animacja miała przyciągnąć uwagę widza (i to młodego), który przeskrolowałby kolejną, "zwykłą" relację z podróży służbowej polityka. Wygląda, że nowa strategia zadziałała, bo pod animacją, zarówno na Instagramie, jak i facebookowym koncie premiera pojawiły się liczne komentarze. W przeważającej większości były to pochwały. "Fajnie się ogląda", "Jest moc", "Kto obsługuje konto premierowi, zasługuje na podwyżkę", "Genialne" - czytamy. Niektórzy nie byli jednak tak zadowoleni. "Żenada", "Panie premierze, ale dlaczego AI?", "Cyrk" - pisali. 

Więcej o: