Za nami wybory prezydenckie. W mediach społecznościowych wiele znanych osób wyraziło swoje odczucia względem werdyktu. Wśród nich pojawiła się Joanna Racewicz. Dziennikarka opublikowała post na Instagramie, gdzie nie omieszkała napisać swojej opinii. Podkreśliła duże rozczarowanie po przegranej Rafała Trzaskowskiego. Jej zdaniem porażka była wynikiem kilku zaniechań. Wymieniła je w obszernym wpisie.
Joanna Racewicz zaczęła swoją wypowiedź od zapewnienia, że nie planuje nikogo pocieszać. Dodała, że porażka mogła być wynikiem wielu niedociągnięć po stronie sztabu Rafała Trzaskowskiego. Podkreśliła, że wielu obywateli mogło głosować nie "za Nawrockim" a "przeciwko Trzaskowskiemu". "Nie będę nikogo pocieszać. Nie zaśpiewam, jak po meczu: "nic się nie stało". Stało. Może nawet więcej niż dziś myślimy. Pora przyjąć na klatę twarde zderzenie ze ścianą. Pora pojąć, że argument: "dajcie jeszcze szansę" nie działa. Jest jak kulą w płot. Głos rozpaczy. Tak, macie rację. Piszę to także do samej siebie" - wyznała.
Później wyliczyła błędy, których się doliczyła. Jej zdaniem, mogły one wpłynąć na werdykt. "Lista niezałatwionych przez rząd spraw, wpadek, zawiedzionych nadziei, obietnic jest zbyt długa. Katalog nieporadności sztabu RT, jego pychy nie do przyjęcia. Nawet dla kogoś, kto wierzył. A najgorsze, że to recydywa. Porażka już była. Pamiętacie kampanię pięć lat temu? No właśnie… Nie ma co gniewać się na wyborców KN, obrażać, że 'głupi naród' i 'wybrał sutenera i gangstera'. Bo wielu głosowało na KN w kontrze do RT. W niezgodzie na monopol władzy rządu i pałacu. Ze strachu przed tym, czego RT nie umiał obronić. W podziwie dla 'gościa, który udźwignął ataki'" - dodała Joanna Racewicz.
Joanna Racewicz w dalszej części posta odniosła się do decyzji, jaką obecnie ma przed sobą cały naród. Jej zdaniem można spróbować odnaleźć się w nowej rzeczywistości lub poddać się rozgoryczeniu. "Mamy do wyboru: przeżyć ten szok i żyć dalej. Chociaż próbować. W jednym kraju obok siebie. Tak. To skrajnie gorzka pigułka. Cios pod żebro. Byle nie dopuścić, żeby sędzia policzył do dziesięciu. Bo wtedy nie będzie co zbierać. Bo za dwa lata obudzimy się w Polsce z premierem Czarnkiem, Menzenem albo Braunem. Zabolało? Powinno. Jest też druga droga: foch, pogarda i emigracja. Wewnętrzna, albo faktyczna. Tylko efekt będzie dokładnie jak ten wyżej opisany. Rozpacz? Tak. A potem zakasanie rękawów. Refleksja i działanie. Na błędy i wpadki już naprawdę nie ma czasu" - czytamy w poście.
Na koniec Racewicz zasugerowała, że Rafał Trzaskowski zbyt szybko cieszył się z wyniku wyborów podczas wieczoru wyborczego. "Czy warto było pić szampana, gdy piłka w grze? Ech, panie RT" - skwitowała dziennikarka. Co sądzicie o słowach Joanny Racewicz? ZOBACZ TEŻ: Tak Kaczyński czekał na wyniki wyborów. Spojrzycie na "wiejski stół"
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
Alicja Janosz: Józefowicz krzyknął na mnie tylko raz. Na oczach wszystkich. Później długo płakałam
"C**j w d**ę produkcji". Jabłczyńska pokazała kurtkę z wymownym napisem i się zaczęło. Odezwała się nawet Szelągowska
Grochola pisze o "krokach prawnych" wobec Jabłczyńskiej. Aktorka nie zostawiła tego bez komentarza
Doda zaśpiewała z Garou. Ekspertka wskazała, co poszło nie tak. "Dostała mniej sprzyjające warunki"
Grochola odpowiedziała Jabłczyńskiej i dolała oliwy do ognia? Ekspertka ostrzega przed skutkami
Pamiętacie Oskara z "Chłopaki nie płaczą"? Klata nagle zniknął, a dziś robi coś zupełnie innego
Kabareciarze zakpili z Dudy. "Agata mu coś powie?". Żarty z Nawrockiego jeszcze mocniejsze. W sieci wrze
Kubańczyk ze sceny w Juracie zwrócił się do Nawrockiego. "Mamy prezydenta, który..."