Krzysztof Stanowski w połowie października potwierdził krążące plotki o tym, że żegna się z Kanałem Sportowym. Jego odejście wywołało wiele emocji, a inni członkowie nie szczędzili mocnych słów w stronę dziennikarza. W końcu Stanowski zabrał głos i wyjawił powody swojej decyzji. "Mam dość toksyn, agresji słownej, obmawiania, intryg. Uznałem, że muszę się usunąć. Nie chciałem robić scen" - pisał w liście do współudziałowców. Krzysztof Stanowski niedawno ujawnił, że startuje z nowym projektem - Kanałem Zero. Wyjaśnił, czym teraz będzie się zajmować.
Krzysztof Stanowski już kilka dni temu zapowiadał, że Kanał Zero będzie jego największym projektem. Już, zanim opublikował jakikolwiek film, zdobył niemal 250 tysięcy subskrybentów. W końcu stwierdził, że czas zdradzić więcej szczegółów na temat nowego kanału. "Muszę to zrobić, tym bardziej że codziennie odbywam kilka spotkań z potencjalnymi współpracownikami, partnerami i sponsorami i non-stop muszę opowiadać to samo (...) Swoją drogą suby to ogrom zaufania od internetowej społeczności, ale jeszcze bardziej szokuje mnie liczba potencjalnych reklamodawców, którzy się codziennie zgłaszają, zdobywają gdzieś mój numer, piszą przez wspólnych znajomych. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem" - pisał na X.
We wtorek na Kanale Zero pojawił się pierwszy film, w którym Krzysztof Stanowski zdradza szczegóły projektu. Wytłumaczył, dlaczego nie chciał, żeby w nazwie było po prostu jego imię i nazwisko. - Byłoby to bardzo wygodne, praktycznie bezkosztowe. (...) Ale chciałem zagrać w większą grę, nie iść na łatwiznę. Z tego względu powstał Kanał Zero, który w pewien sposób kojarzy się ze mną, bo jestem zerem - mówi. Dziennikarz zapewnia, że widzowie znajdą na nim liczne materiały na różne tematy.
Kanał ma być hubem, który scala osobowości, autorytety, poważne osoby z różnych dziedzin życia. Plan jest taki, żeby stworzyć coś naprawdę dużego. Nie kanał, na który będą wskakiwać trzy-cztery filmy tygodniowo, a dziennie. Słowo "zero" ma być spoiwem, łączyć wszystko na tym kanale (...) Pasmo poranne będzie, to oczywiste. Wesołe, sympatyczne. Będzie też pasmo wieczorne z fajnymi rozmowami, uatrakcyjnionymi, odświeżonymi, tego też wszyscy się spodziewają - mówi.
Pomiędzy pasmami pojawią się materiały, w których będą brać udział eksperci z różnych dziedzin. - Będzie miejsce na naukowe "zero", biznesowe "zero", celebryckie "zero", filmowe, medyczne, jakiekolwiek. Cokolwiek będzie w danej chwili potrzebne. Chcemy trzymać ręce na pulsie i żyć tym, czym żyje Polska - tłumaczy Stanowski. Dodał, że "chce dostarczać treści, które nie są chłamem", a na kanale mają znaleźć się śledztwa dziennikarskie. Stanowski zapewnia, że do tej pory nie było takiego kanału na YouTubie. - Chcę wykonać coś, co polubicie i będzie zupełnie nowe. Nikt nie zabrał się w Polsce do tej pory za YouTube'a w sposób metodyczny - mówi.
Na Kanale Zero treści sportowe też mają się pojawiać, jednak tylko, gdy wydarzy się coś dużego - Będzie też sport, ale tylko wtedy, gdy będzie działo się coś naprawdę ważnego (...) Większość treści sportowych pojawi się jednak na kanale Weszło (...) Jeśli cała Polska będzie żyła w danej chwili sportem, to zobaczycie to także na Kanale Zero - mówi. Projekt ma wystartować na początku lutego 2024 roku.
Eurowizja usłyszała jej głos, ale twarzy wciąż nie pokazuje. Za tym wyborem stoi osobisty dramat
Amal i George Clooney ciepło o Polsce. Tusk ujawnił kulisy rozmowy
Pokaz mody Schreiber w Sejmie. Stylistka złapała się za głowę
Donald Trump zwyzywał dziennikarkę. Podczas wywiadu padły skandaliczne słowa
Zagrał w kultowej scenie w "Misiu". Tak dziś wygląda filmowy Robuś
92-letnia Joan Collins udowadnia, że wiek to tylko liczba. W Cannes skradła całą uwagę
Wykryła nowotwór po materiale w "Dzień dobry TVN". "Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka"
Była gwiazdą "Cześć Tereska" i miała szansę na międzynarodową karierę. Jej życie potoczyło się dramatycznie
Mikołaj Krawczyk mówił o żonie i nagle wbił szpilę byłej. "To nie jest fajne"