Agnieszka Radwańska przez lata była nazywana królową polskiego tenisa. Nie ma się co dziwić - trenowała już od najmłodszych lat, a w dodatku żyła pod presją - w końcu pochodziła ze sportowej rodziny. Jej dziadek Władysław był hokeistą i trenerem Cracovii, natomiast ojciec Robert tenisistą KS Nadwiślan oraz łyżwiarzem zawodowym. Ciężka praca, talent i wsparcie rodziny dawało Radwańskiej spektakularne sukcesy. W wieku 29 lat zdecydowała się jednak na sportową emeryturę.
35-letnia dziś Radwańska korzysta z uroków emerytury, ciesząc się macierzyństwem. Jej syn za dwa tygodnie skończy cztery lata. Chłopiec jest owocem miłości tenisistki i jej sparingpartnera, Dawida Celta. Jak donosi portal Shownews, rodzina spędzała ostatnio wakacje w Sopocie. "Radwańska z mężem i synem odpoczywali w stylowym plażowym koszu, jakie drogie hotele wystawiają na plażę, by umilić życie gościom. Tenisistka z zapamiętaniem oddawała się także pałaszowaniu kolby kukurydzy, a Dawid Celt pluskał się z synem w Bałtyku" - pisali dziennikarze portalu.
Jakiś czas temu Radwańska podjęła wyzwanie i postanowiła wybudować wymarzony dom. Emerytowana tenisistka co jakiś czas pokazuje fanom postępy prac w nowym lokum. Nieruchomość znalazła się w pobliżu drzew, z dala od innych budynków, a jego wnętrze jest niemal całkowicie marmurowe. Takie rozwiązanie spotkało się z mieszanym odbiorem fanów sportsmenki. Niektórzy zachwycają się wystrojem, chwaląc jego elegancję, inni komentują, że marmur w takiej ilości bywa zimny i przytłaczający. Nam jednak wydaje się, że najważniejsze jest to, by Agnieszka i jej rodzina dobrze czuła się w takich wnętrzach, bo to w końcu oni będą tam mieszkać. W październiku ubiegłego roku Agnieszka za pośrednictwem mediów społecznościowych informowała, że jest już na "ostatniej prostej", jeśli chodzi o budowę domu, a to oznacza tylko jedno - albo już się tam wprowadziła, albo nastąpi to lada moment.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!