Miał być ślub, a skończyło się rozstaniem. Na początku września okazało się, że Alicja Bachleda-Curuś i Marcin Gortat rozstali się po 1,5 roku związku.
Spekulowano wówczas, że aktorka i koszykarz z czasem po prostu przestali się dogadywać. Później kolorowe media zaczęły się rozpisywać, że Gortat zawsze marzył o kobiecie, która będzie w stu procentach poświęcona rodzinie. Hollywoodzkiej gwieździe podobno nie odpowiadała wizja kury domowej.
Sami zainteresowani niechętnie opowiadali w mediach o swoim związku, nic więc dziwnego, że po rozstaniu także nie zabrali w sprawie głosu. Ich rozstanie w rozmowie z Party.pl skomentowała natomiast była partnerka sportowca, Paula Tumala.
Zarówno Alicja, jak i on mają swoje kariery. Ja też miałam. Niektórych rzeczy nie da się pogodzić – mówiła Tumala.
W rozmowie zaznaczyła, że ona byłaby "oddana" karierze koszykarza, jednak także nie widziała się w roli kobiety gotującej.
Ja wybrałam pracę w Polsce, a jednak będąc z Marcinem to większość czasu poświęcałabym jego karierze, wszystkiemu temu, co on robi, a nie sobie. A ja nie jestem nauczona siedzieć w domu i gotować. Myślę, że Alicja miała podobny problem – dodała modelka.
Zauważyła też, że nie każdy mężczyzna akceptuje chęć niezależności partnerki. A wy, żałujecie, że Bachleda-Curuś i Gortat nie są już parą? A może widzieliście koszykarza bardziej u boku Tumali?
MM
Bruce Willis na nowym kadrze opublikowanym przez żonę. Nie kryła emocji
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
"Nie chciałam go stracić". Mandaryna zdobyła się na poruszające wyznanie o Wiśniewskim
Bliscy Emiliana Kamińskiego apelują ws. Teatru Kamienica. "Mój ojciec umarł na tych murach"
Mentzen odpalił się na temat mundialu. Temu krajowi nigdy nie będzie kibicował
Przejmujące wyznanie Miśka Koterskiego. "Nadal jestem śmiertelnie chorym człowiekiem"
Księża starli się w sieci przez papierosa i kufel piwa. "Gorszysz brakiem roztropności"
Dramat Roxie Węgiel. Była wielka feta, a potem wszystko się posypało
Posłanka PiS od dekad zajmuje mieszkanie komunalne. Teraz się tłumaczy: My zarabiamy skromnie