Daniel Martyniuk po przemianie. Nie wygląda już tak samo

Daniel Martyniuk postanowił zrobić przerwę od kontrowersji i zdecydował się na kadr z wizyty u barbera. Syn gwiazdora disco polo odświeżył fryzurę.
Daniel Martyniuk
https://www.instagram.com/daniel_martyniuk89/

Daniel Martyniuk dał się poznać polskim mediom nie tylko jako syn Zenona Martyniuka, ale przede wszystkim skandalista. O jego aferze w samolocie oraz nietypowych InstaStories czy szokujących postach słyszał każdy. Na ten moment Martyniuk daje odpocząć internautom i pokazał zmianę, na jaką postawił w swoim wyglądzie.

Zobacz wideo Karpowicz przejęta Martyniukami

Daniel Martyniuk zaskoczył na Instagramie. Zmienia swój wygląd

Syn Martyniuków pokazał się fanom u barbera. Postawił na lekką grzywkę, a mianowicie french crop, czyli popularną fryzurę męską. Zmianę widać gołym okiem. Wiemy również dzięki temu zdjęciu, że Martyniuk przebywa w Polsce, ponieważ oznaczył warszawski salon. Na pewno obecnie wygląda bardziej schludniej niż za czasów szokujących treści w mediach.

Póki co, Zenek Martyniuk nie wypowiedział się szerzej na temat tego, co w ostatnich miesiącach pokazywał jego syn. Na pewno ta sytuacja nie jest dla niego łatwa, szczególnie, że mówi o tym branża disco polo oraz polskie media. - Przykre jest to, że ludzie, zamiast pomóc temu człowiekowi, to oceniają ojca. Nie do końca to rozumiem - powiedziała Paula Karpowicz z Topky w podcaście Marcina Wolniaka. - Szkoda mi jest tego Zenka w tym wszystkim, bo to jest fantastyczny człowiek. Nie jest zepsuty, nie jest przesiąknięty zazdrością, pychą, wyniosłością, co w naszej branży jest rzadkością. Jest ciepły i ludzki - uzupełniła w "Galaktyce Plotek".

Daniel Martyniuk na językach branży disco polo. Skolim ma jasne stanowisko

Autor hitów zasiada przy jednym jurorskim stole z Zenkiem Martyniukiem i ma świadomość tego, co pokazywał w mediach jego syn. Podzielił się refleksjami dotyczącymi rodzinnego konfliktu w rozmowie z "Faktem". "To wyprawia jego syn, a nie on" - zaznaczył na wstępie Konrad Skolimowski. "Czasem trudno to rozdzielić. Możesz się wstydzić za ojca, za mamę, za brata. Wiadomo, że może ci w głębi duszy być przykro, natomiast myślę, że każdy z nas członkom naszych rodzin i przyjaciołom życzy jak najlepiej, także nikt z nas nie chciałby takiej sytuacji" - dodał następnie.

Więcej o: