Kinga Rusin przez lata była związana ze stacją TVN. W w sierpniu 2020 roku gospodyni "Dzień dobry TVN" odeszła jednak z formatu i całkowicie zrezygnowała z kariery w telewizji (wyjątek zrobiła w sierpniu 2025 roku, kiedy na moment wróciła do śniadaniówki). Od tego czasu dziennikarka prowadzi własne biznesy i podróżuje z ukochanym. Swoje kolejne wojaże relacjonuje na Instagramie. Tym razem postanowiła pochwalić się tym, jak dba o formę i sylwetkę.
W listopadzie ubiegłego roku Rusin na Instagramie zdradziła, że jakiś czas temu złamała rękę i musiała zrezygnować z planów (więcej na ten temat TUTAJ). Nie minął miesiąc, a dziennikarka opublikowała kolejny wpis, w którym żaliła się, że jest w trakcie rehabilitacji, a ból towarzyszy jej każdego dnia.
6 marca Rusin miała w końcu dla swoich obserwatorów pozytywne informacje. "Mój ortopeda jest w szoku! Powiedział, że to nieprawdopodobne, jak szybko wróciłam do sprawności po tak poważnym urazie. W przypadku zamrożonego po złamaniu barku to normalnie zajmuje rok albo dłużej. U mnie po trzech miesiącach do pełnego zakresu ruchu brakuje zaledwie dziesięciu procent. A jeszcze w grudniu w zasadzie nie ruszałam ręką..." - zdradziła.
Dziennikarka opublikowała serię zdjęć, na których widać, jak trenuje jogę i wykonuje kolejne ćwiczenia w dopasowanym dwuczęściowym stroju. Pochwaliła się przy tym, że wróciła do formy. Dodała, że pomogły jej w tym nie tylko ćwiczenia, ale też spacery, zdrowa dieta i odpowiednia ilość snu.
Co więcej - wróciłam do formy sprzed pięciu lat! Ten miesiąc w Meksyku zrobił swoje. Codziennie blisko trzy godziny ćwiczeń (głównie jogi), bez wymówek, bez taryfy ulgowej. Do tego zdrowe jedzenie, długie spacery, spokój, dużo medytacji i dobrej muzyki oraz porządny sen. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Również moje
- zdradziła.
W dalszej części wpisu dziennikarka zapisała się na temat zalet ćwiczenia jogi. Zdradziła, że tajniki jogi zaczęła zgłębiać w czasie, kiedy wybuchała pandemia COVID-19, a więc na przełomie 2019 i 2020 roku. "W covidzie, na małej wysepce, joga stała się dla mnie czymś więcej niż tylko ćwiczeniami (...). Wstawanie przed szóstą rano było czystą radością. Uwielbiałam tę rutynę. Moje ciało się odwdzięczyło sprawnością, rozciągnięciem, wyglądem. Zniknęły problemy z kręgosłupem" - napisała. Rusin dodała jednak, że z czasem przestała ćwiczyć tak regularnie, a jej ciało to odczuło. Teraz jednak powróciła do treningów i widzi spektakularne efekty. "Małymi krokami, codziennie jeden dalej, zwiększał się nie tylko zakres moich ruchów, ale też poziom mojego szczęścia" - czytamy.
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Piotr Kupicha zapytany o rozwód Michała Wiśniewskiego. Zwrócił uwagę na pewną kwestię
Pierwszy występ w "Mam talent" i już takie słowa. "To było coś okropnego". Dalej jeszcze mocniej
Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"
Niebywałe, co przydarzyło się synowi Rozenek w Paryżu. Była przerażona
Książulo zmaga się z uciążliwą chorobą. "Jest tragedia. Pół gęby mnie boli"
Segda o szokujących chwilach z planu filmowego. Musiała się bronić przed aktorem. "Waliłam go po ryju, po łapach"