Rusin wróciła do formy sprzed lat. Tych zasad przestrzega. "Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania"

Kinga Rusin opublikowała na Instagramie wpis, w którym poinformowała, że jej stan zdrowia szybko się poprawił. Pochwaliła się też formą i zdradziła, jak o nią dba.
Kinga Rusin
Fot. Instagram/kingarusin

Kinga Rusin przez lata była związana ze stacją TVN. W w sierpniu 2020 roku gospodyni "Dzień dobry TVN" odeszła jednak z formatu i całkowicie zrezygnowała z kariery w telewizji (wyjątek zrobiła w sierpniu 2025 roku, kiedy na moment wróciła do śniadaniówki). Od tego czasu dziennikarka prowadzi własne biznesy i podróżuje z ukochanym. Swoje kolejne wojaże relacjonuje na Instagramie. Tym razem postanowiła pochwalić się tym, jak dba o formę i sylwetkę. 

Zobacz wideo Kinga Rusin o tajnikach swojej sylwetki: "Jedyne ćwiczenia jakie robię, to rehabilitacyjne"

Kinga Rusin wróciła do formy. Wszystko dzięki trzymaniu się kilku zasad

W listopadzie ubiegłego roku Rusin na Instagramie zdradziła, że jakiś czas temu złamała rękę i musiała zrezygnować z planów (więcej na ten temat TUTAJ). Nie minął miesiąc, a dziennikarka opublikowała kolejny wpis, w którym żaliła się, że jest w trakcie rehabilitacji, a ból towarzyszy jej każdego dnia.

6 marca Rusin miała w końcu dla swoich obserwatorów pozytywne informacje. "Mój ortopeda jest w szoku! Powiedział, że to nieprawdopodobne, jak szybko wróciłam do sprawności po tak poważnym urazie. W przypadku zamrożonego po złamaniu barku to normalnie zajmuje rok albo dłużej. U mnie po trzech miesiącach do pełnego zakresu ruchu brakuje zaledwie dziesięciu procent. A jeszcze w grudniu w zasadzie nie ruszałam ręką..." - zdradziła. 

Dziennikarka opublikowała serię zdjęć, na których widać, jak trenuje jogę i wykonuje kolejne ćwiczenia w dopasowanym dwuczęściowym stroju. Pochwaliła się przy tym, że wróciła do formy. Dodała, że pomogły jej w tym nie tylko ćwiczenia, ale też spacery, zdrowa dieta i odpowiednia ilość snu.

Co więcej - wróciłam do formy sprzed pięciu lat! Ten miesiąc w Meksyku zrobił swoje. Codziennie blisko trzy godziny ćwiczeń (głównie jogi), bez wymówek, bez taryfy ulgowej. Do tego zdrowe jedzenie, długie spacery, spokój, dużo medytacji i dobrej muzyki oraz porządny sen. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Również moje

- zdradziła. 

Kina Rusin o jodze. "Stała się dla mnie czymś więcej niż tylko ćwiczeniami"

W dalszej części wpisu dziennikarka zapisała się na temat zalet ćwiczenia jogi. Zdradziła, że tajniki jogi zaczęła zgłębiać w czasie, kiedy wybuchała pandemia COVID-19, a więc na przełomie 2019 i 2020 roku. "W covidzie, na małej wysepce, joga stała się dla mnie czymś więcej niż tylko ćwiczeniami (...). Wstawanie przed szóstą rano było czystą radością. Uwielbiałam tę rutynę. Moje ciało się odwdzięczyło sprawnością, rozciągnięciem, wyglądem. Zniknęły problemy z kręgosłupem" - napisała. Rusin dodała jednak, że z czasem przestała ćwiczyć tak regularnie, a jej ciało to odczuło. Teraz jednak powróciła do treningów i widzi spektakularne efekty. "Małymi krokami, codziennie jeden dalej, zwiększał się nie tylko zakres moich ruchów, ale też poziom mojego szczęścia" - czytamy. 

 
Więcej o: