Pamela Anderson przeżywa prawdziwe odrodzenie. Aktorka zagrała w filmie "The Last Showgirl", który zdobył uznanie wielu krytyków. Niektórzy nawet twierdzą, że jest to jej rola życia. Gwiazda pojawia się na najważniejszych galach i chętnie pozuje przed fotoreporterami. Ci, którzy śledzą wystąpienia Anderson, z pewnością zauważyli, że aktorka całkowicie zrezygnowała z makijażu. Na czerwonym dywanie pojawia się tylko w naturalnej odsłonie. Ekspertki w rozmowie z Plotkiem przyjrzały się bliżej decyzjom gwiazdy.
W rozmowie z Plotkiem psycholożka Katarzyna Kucewicz zauważyła, że pokazywanie się Pameli Anderson bez makijażu jest formą normalizowania takiego wizerunku i może korzystnie wpłynąć na kobiety, które dotychczas były przyzwyczajone do innych standardów piękna. - Przyjęło się, że każda kobieta ma pokazywać się wyłącznie w upiększonej wersji. Inaczej wygląda na chorą czy zaniedbaną. Pamela Anderson pokazuje, że naturalny wygląd może być odpowiedni i na poranny spacer i na czerwony dywan, tym samym dając zielone światło osobom, które właśnie taki wizerunek lubią - mówi nam ekspertka.
- Bo, co warto podkreślić, nie chodzi o to, by standardem stał się brak makijażu, a raczej dowolność w kwestii tego jak wyglądamy, jak się stylizujemy. Piękno jest pojęciem bardzo względnym, niejednowymiarowym i indywidualnym. Dotychczas kultura wpychała nas - i kobiety, i mężczyzn - w bardzo wąskie ramy "idealnego wizerunku". Dziś coraz więcej osób chce wychodzić z tych ogólnie przyjętych norm i pokazywać siebie po swojemu, na własnych zasadach - dodaje Katarzyna Kucewicz. Ekspertka przestrzegła jednak, że za pochwałą naturalności nie może iść deprecjonowanie makijażu czy medycyny estetycznej. - Każdy człowiek ma bowiem prawo wyglądać tak, jak chce i czuć się pięknie w takim wydaniu, jakie jest piękne dla niego samego, a nie patrzących na niego ludzi - tłumaczy.
Katarzyna Kucewicz dodała również, że brak makijażu to pewien ukłon w stronę osób, które nie tylko nie lubią się malować, ale też w stronę tych, które nie mają na to siły, czasu, przestrzeni czy możliwości. - Kiedy ktoś tak kobiecy jak Pamela Anderson pokazuje, że bez makijażu też można wyglądać kobieco, elegancko, atrakcyjne i z klasą, to część pań zobaczy, że tak naprawdę kobiecy wizerunek lansowany dotychczas przez media nie musi być jakimś złotym standardem - podsumowała.
Tego samego zdania jest również psycholożka Magdalena Chorzewska. Według niej Pamela może stać się przykładem, który niedługo będzie powielany przez inne kobiety. - Po latach dążenia do perfekcji i ideału, zakłamywania rzeczywistości dotyczącej wyglądu, wieku, wracamy do natury. Wszystkie jesteśmy piękne, kiedy jesteśmy sobą. Nie bez znaczenia jest, że to Pamela jest ambasadorką tych zmian. Jako osoba oceniana głównie przez pryzmat swojego 'idealnego', 'przerysowanego' wizerunku, zdecydowała się na życie i bycie w zgodzie ze sobą (prawdziwą sobą) i jak się okazuje, to ona i jej piękno są zauważane i komentowane na każdej gali - zauważyła.
Daniel Martyniuk wpadł w tarapaty? Chodzi o jego słowa na temat Karola Nawrockiego
Był dziecięcą gwiazdą PRL-u. Porzucił aktorstwo i zamieszkał w Peru. Dziś ma nietypową profesję
Lekarz Trumpa wydał oświadczenie. Chodzi o czerwoną wysypkę na szyi prezydenta
Zarzucali im, że nie zaczynali od zera. Terrazzino przemówił po odcinku "TzG"
Szklana antresola i zachwycający widok zza okna. Tak wygląda dom Kayah we Włoszech
Pawłowski odpowiada na hejt "Rodzinki.pl". O tych słowach będzie głośno. Wspomniał też o Wieniawie
Tak Nawrocka wystroiła się na spacer z psami. Ekspertka załamana legginsami pierwszej damy
Frycz zobaczyła, co jej narzeczony wyprawia z Miko. Tak to podsumowała
"Taniec z gwiazdami" popłynął? Nie uwierzycie, co wybrzmiało, gdy Pawłowski wszedł na parkiet