Martin Gimenez-Castro pochodzi z Argentyny, dokładnie z miejscowości Mendoza. Do Polski sprowadziła go jego żona, którą poznał, pracując w jednej z hotelowych restauracji w Stanach Zjednoczonych. W programie dał się poznać widzom, jako pracowity, ale ciepły człowiek. Po paru latach od emisji kulinarnego show, którego jest zwycięzcą, Martin znacznie się zmienił. Przeszedł sporą metamorfozę i dużo schudł.
Zobacz także: Internauci zachwyceni pierwszym polskim "Top Chefem". Jaki jest Martin Gimenez-Castro?
Martin Gimenez-Castro obecnie spełnia się w roli męża i ojca dwóch córek. Razem z żoną prowadzą restaurację Seviche Bar w Warszawie. Jego ostatnie opublikowane zdjęcia na Instagramie pokazują, że Martin zdecydował się nieco zmienić swój wygląd. Kucharz zrzucił przynajmniej kilkanaście kilogramów. Zmienił także podejście do jedzenia. Choć w swojej restauracji stawia na rodzinną kuchnię, stara się, aby było ona zdrowa i smaczna. Znajdziemy w niej dużo ryb połączonych z warzywami.
Jego przemianę idealnie pokazuje poniższa fotografia, na której możemy zobaczyć, jak spektakularna ona była.
Czuje się teraz znacznie lepiej - podpisał zdjęcie.
Więcej zdjęć pokazujących metamorfozę Martina zobaczycie w naszej galerii.
Warto przypomnieć, że Martin Gimenez-Castro wziął udział w pierwszej edycji programu "Top Chef" emitowanym na stacji Polsat. W zaciętym finale pokonał Dariusza Kuźniaka i Ewę Malikę. Od początku szczerze mówił, że gotowanie jest jego największą pasją, a ogromną przyjemność sprawia mu jedzenie.
Piotra Polka przestrzegano, by nie mówił o chorobie. "Jestem po przeszczepie"
Żona zostawiła go dla 21-latka. To, co członek Ich Troje zastał po powrocie z trasy, było ciosem
Olbrychski grzmi, że go ocenzurowano. Napisał list do Tuska. "To jest naplucie mi w twarz"
Miszczak zapytany o odejście Cichopek i Kurzajewskiego z Polsatu. "Kiedyś źle wybrali i płacą za to cenę"
Ciąg dalszy afery po skandalicznym zachowaniu Kłeczka. Ziemiec nie miał litości. "Niedopuszczalne"
Tak wygląda mazurska willa Kwaśniewskich. Tuż obok kryje się coś jeszcze
Księżniczka musi iść do wojska. Tyle czasu spędzi w armii
"Trzymajcie się tam w tym Trójmieście". TTV tłumaczy się z komicznej wpadki
Ministerstwo Zdrowia przygląda się fundacji Dody. Wiadomo, o co poszło