Więcej na temat polskich seriali znajdziecie na gazeta.pl.
Tomasz Oświeciński jako Andrzejek i Olga Szomańska jako Marzenka już niebawem ulegną w "M jak miłość" wypadkowi, na skutek którego osierocą serialową córkę. W feralną podróż państwo Lisieccy, jak napisał portal swiatseriali.interia.pl, udadzą się w 1618. odcinku serialu. Marzenka i Andrzejek tego wieczoru będą wracać z kolacji u Uli i Bartka, jednak zdecydują się zostawić u nich śpiącą córkę. Dzięki temu Kalinka przeżyje. Dramatyczne chwile widzowie zobaczą 30 listopada.
Decyzja o tak drastycznych zmianach w obsadzie została podjęta przez scenarzystów. Oświeciński z żalem przyznał, że wcale nie myślał o odejściu z popularnej telenoweli, jednak usłyszał od producentów, że śmierć będzie dla nich opłacalna.
To nie była moja decyzja. Usłyszałem, że śmierć w serialu podnosi oglądalność - oznajmił gorzko w rozmowie z "Super Expressem".
Zupełnie odwrotną sytuację miała Agnieszka Sienkiewicz, która przez cztery lata wcielała się w Kasię Mularczyk, czyli ukochaną Marcina Chodakowskiego. Aktorka, choć doceniała pracę na planie, chciała podjąć się nowych wyzwań zawodowych i sama zdecydowała o odejściu z serialu.
Musiałam scenarzystom dać czas na łagodne "wyprowadzenie" Kasi z "M jak miłość", a widzom i sobie - czas na pożegnanie z tą postacią. Mocno się z nią zżyłam. Grałam ją przez cztery lata. Czułam się wspaniale na planie. Ale w pewnym momencie poczułam, że już się nie rozwijam i potrzebuję zmiany. Zdecydowałam, że zaryzykuję - powiedziała wywiadzie dla miesięcznika "Dobre rady".
Pamiętacie śmierć Hanki Mostowiak? Ona również (tak jak Andrzejek i Marzenka) zginęła w wypadku samochodowym, a słynna scena z kartonami stała się hitem Internetu. Małgorzata Kożuchowska pożegnała się z produkcją po 11 latach.
Joanna Koroniewska przez 13 lat odgrywała w "M jak miłość" rolę potulnej córki głównych bohaterów. Choć na planie serialu spędziła mnóstwo czasu i zżyła się z ekipą, potem zapewniała, że nigdy nie wróci do dawnej pracy. Nie lubiła postaci, w którą się wcielała.
Nie lubiłam tej postaci, przez pryzmat której byłam postrzegana. Jestem, delikatnie rzecz ujmując, szalona, a ona taka "zimna ryba". To pytanie, czy zagram w serialu, powtarza się wielokrotnie. Ten etap zakończyłam w swoim życiu mimo plotek na temat mojego rzekomego powrotu - mówiła na InstaStories.
Scenarzyści obeszli się z postacią Koroniewskiej, Małgosią Chodakowską nieco łagodniej, niż z Hanką czy Andrzejem i Marzenką. Gosia wyjechała do USA. Najpierw wpadła jednak w sidła sekty, potem musiała leczyć się w szpitalu psychiatrycznym.
Kacper Kuszewski ma za sobą bardzo długi staż w telenoweli o rodzinie Mostowiaków. Grał bowiem w "M jak miłość" przez 18 lat. Decyzję o rezygnacji ze współpracy podjął w 2018 roku. Jego bohater nie został uśmiercony, a jedynie wyjechał za granicę, dlatego też wciąż istnieje szansa, że jeszcze zobaczymy go na ekranach.
Uśmiercony natomiast został Tomasz Chodakowski - serialowy mąż Małgosi, a potem granej przez Barbarę Kurdej-Szatan Joanny. Andrzej Młynarczyk rozstał się z produkcją dekadę po tym, jak po raz pierwszy wszedł na plan. Policjant Tomek został dźgnięty nożem, kiedy bronił ludzi zaczepionych przez chuliganów na przystanku autobusowym.
Michał Łagoda (Paweł Okraska) podzielił los Hanki Mostowiak oraz Andrzeja i Marzenki. Scenarzyści najpierw związali go z Małgosią (Joanną Koroniewską), a następnie uwikłali jego postać w homoseksualny romans. Łagoda zginął w Los Angeles. Nie przeżył wypadku samochodowego.
Wypadki samochodowe to najczęściej wybierany przez producentów sposób na uśmiercenie bohaterów "M jak miłość". Kreatywnie?
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Pakulnis nie gryzła się w język. Mocne słowa o Kościele. "Chcą ustanawiać reguły dla wszystkich, a sami je łamią"
Maria Prażuch-Prokop zabrała głos po ogłoszeniu rozstania. Ma jedną prośbę
Dorota Wellman wprost o popularnym leku. "Nie muszę go brać". Nie przebierała w słowach
To zdjęcie Kukulskiej miało nigdy nie trafić do sieci. "W życiu bym tego nie autoryzowała"