Gdyby nie intensywny trening, jaki przechodziła, Thai nie potrafiłaby zapewne wykonywać pięknych sztuczek. Organizacja ADI World (Animal Defenders International) zwraca uwagę, że nawet jeśli zwierzę nie ucierpiało wcale przy kręceniu zdjęć (o czym zresztą zapewniają producenci filmu), musiało wiele wycierpieć w przeszłości.
Pracownicy organizacji dotarli do nagrań, które udowadniają, że słonica Thai była tresowana za pomocą porażeń prądem. Była również bita i zmuszana do całodziennych, wyczerpujących treningów. Słonie uczone tricków są w ten sposób traktowane prawie od urodzenia.
Zastanawia to, czy osoby pracujące przy filmie "Woda dla słoni" były tego świadome. Czy Robert, wielki miłośnik zwierząt, zgodziłby się na rolę w tej produkcji, gdyby o tym wiedział?
Pozostaje czekać na jego wypowiedź w tej sprawie. Artykuł ADI wywołał lawinę komentarzy w sieci.
Cała rodzina razem, a wszyscy patrzą na paznokcie 11-letniej księżniczki Charlotte. "Zdecydowanie za młoda"
"Czasami też kupię sobie kebaba". Znany ksiądz ujawnił zarobki. Tyle dostaje jako katecheta
Dwie pierwsze damy, jedno miejsce. Spotkanie w Chorwacji przyciągnęło uwagę
Łatwogang 30 kwietnia przemówił po historycznej zbiórce. "Ostatni raz pozwolę sobie..."
Zamieszanie w Sejmie, Kmita nagle wskoczył przed Tuska. "Nigdy się nie przyzwyczaimy do chamstwa"
Melania Trump nie wytrzymała. Tymi słowami upomniała Donalda Trumpa
Lenka Klimentova trafiła do szpitala. Przekazała wieści ws. stanu zdrowia
Piekło zamarzło. Piotr Żak zgadza się z ojcem
Internauci rozpisują się na temat wyglądu Olivii Wilde. Gojdź mówi wprost: Może to być efekt...