Robert Korzeniowski pojechał na urlop do Afryki i to właśnie tam poznał swoją obecną żonę Magdę - ujawnia " Gala ". Był jej klientem (jakkolwiek zabawnie to teraz brzmi). Magda była jego przewodniczką. To kolega mu ją zarekomendował. Po dwóch tygodniach było bardzo ciężko im się rozstać.
Potem dzwonili do siebie i długo rozmawiali. Magda musiała wdrapywać się na górki, żeby złapać w ogóle zasięg. Kiedy zmarła babcia Roberta, ten nagle zrozumiał, że życie jest zbyt krótkie, by zmarnować nawet chwilę. Postanowił, że odchodzi od żony. Zadzwonił do Magdy i zaproponował jej 5 wariantów, jak może w ciągu trzech dni przylecieć do Warszawy. A ona odpowiedziała: "Masz z kim iść na Sylwestra".
Czyż nie piękna, romantyczna historia? Oczywiście poprzednia żona Roberta z pewnością inaczej na to patrzy...
puma
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Wardęga zabrał głos po oświadczeniu Dubiela. Niebywałe, jak zareagował na sądowy wyrok