Zbigniew Wodecki dziś jest szanowanym muzykiem i lubianą gwiazdą. Zawsze uśmiechnięty, dobrze ubrany i przesympatyczny. Ale nie zawsze tak było.
Córki Wodeckiego jak i on sam przyznają, że w domu nie zawsze było tak miło. Zbigniew był wymagający, nerwowy i zawsze stawiał na swoim. Nie raz uderzył. Przeważnie wtedy, gdy dzieci nie robiły postępów w nauce.
Najbardziej obrywał syn Paweł:
Przeprosiłem moje dzieci, szczególnie syna Pawła za to, że się nad nim znęcałem, gdy biedny grał na fortepianie. Nie mogę sobie tego darować - mówi Wodecki w rozmowie z "Rewią".
Relacje Wodeckiego z synem nie są najlepsze. Dziwicie się? Takie rzeczy pamięta się do końca życia i naprawdę trudno wybaczyć. Ciekawe, co na to matka?
Mrock
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Te buty Lasockiego to ideał na komunię, chrzciny i wesele. Przechodzisz w nich cały dzień
Russell Crowe już tak nie wygląda! 62-latek zmienił się nie do poznania
Andrzej Seweryn odebrał nagrodę z rąk Macrona. Padły ważne słowa. "Coś w nas uderza"
Internautka wbiła szpilę Koterskiemu. Nie omieszkał odpowiedzieć jej z dystansem
Gdy Przybylska zmarła, jej najmłodszy syn miał trzy lata. Jego słowa o mamie poruszają
Benny Hill zmarł w samotności. Nie uszanowano jego ostatniej woli, a grób rozkopano
Były gitarzysta Kultu usłyszał wyrok sądu. Piotr M. przyznał się do winy
Menedżer Sławy Przybylskiej grzmi na TVP. "Apelujemy o przemyślenie tej decyzji!"