Karol Strasburger jeszcze niedawno drżał o swoją posadkę prowadzącego "Familiadę" . Jak już wiadomo, program zostaje jednak na antenie. Prowadzącemu wyraźnie ulżyło. Może za bardzo?
Ten program stał się bazą wielu żartów i można się z niego miło pośmiać - powiedział Strasburger Se.pl. - Czasami uczestnicy gadają takie głupoty, ale to jest normalne, jak ktoś jest przed kamerami i się denerwuje.
Nie od dziś wiadomo, że choć uczestnicy czasami palną coś od czapy, również dowcipy Strasburgera często okazują się niewypałami.
A to pan Karol w akcji! I jego słynne już specyficzne poczucie humoru.
yoko
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Ministerka edukacji widziała filmową "Lalkę". Z takim apelem zwróciła się do młodzieży
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Tyle wyniesie emerytura Wałęsy po podwyżce. Padły gorzkie słowa: Dla mnie jest to za mało
Nieoczekiwany komunikat w TVP3 Lublin. Prezenter przerwał program na żywo
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"