Domagalik do dziennikarki: Te nogi to masz nie bardzo

Byli i obecni współpracownicy "sypnęli" redaktor naczelną "Pani".
Małgorzata Domagalik/KAPIF
Małgorzata Domagalik/KAPIF

Małgorzata Domagalik to jedna z najbardziej charakternych dziennikarek w Polsce. W ślad za "tym czymś" idzie oczywiście profesjonalizm. Jest szefową "Pani" i prowadzi program "Ona i On" w TVN24. Zapracowała na niezależność, którą ceni się w dziennikarstwie najbardziej.

W najnowszym "Pressie" możemy przeczytać jednak wyznania byłych i obecnych współpracowników Domagalik, którzy twierdzą, że praca z nią do najprzyjemniejszych nie należy:

1. W poszukiwaniu urny dla psa zaangażowała się cała redakcja. Przekopali Internet. Gdy weszła do gabinetu, na jej biurku leżała wydrukowana informacja, że gdyby chciała pochować prochy swojego psa, tu można zamówić urnę - czytamy w "Press".
2.  Po wyjściu z redakcji potrafi do późna dzwonić do współpracowników. Jeżeli w danym momencie Gosia czymś żyje, nie przyjdzie jej do głowy, że ktoś może jeść kolację z mężem czy być na sali porodowej - wyznaje Anna Bogusz.
3. Gdy przyjmuje gościa, sama pije herbatę w filiżance z chińskiej porcelany, a rozmówcy podaje w zwykłej. Wyraźniej oddziela się od innych - dodaje były współpracownik Domagalik.
4. Potrafi rzucić uwagę - Przecież jesteście inteligentnymi ludźmi, wymyślcie w końcu coś mądrego. Ja w pięć minut wpadłabym na kilka świetnych pomysłów - mówi była dziennikarka "Pani".
5. Kiedyś przez wicenaczelnego wysłała mnie po bułki. Akurat się nigdzie nie wybierałam, bo naradzałam się z koleżankami przed zebraniem. Wezwała mnie i wyrzucała, że boli ją brzuch, a ja jestem taka niedobra, bo nie chcę pójść. Płakałam potem przez pół dnia - wspomina w "Pressie" była dziennikarka "Pani".
6. Potrafiła powiedzieć - "Niech pani zrobi coś z tymi włosami" albo "Ty lepiej tej spódnicy nie zakładaj, bo te nogi to masz nie bardzo - mówią dziennikarki o Domagalik.
7. Jak będziesz stała w ten sposób, to nigdy nie wyjdziesz za mąż - wspomina słowa Domagalik jedna z dziennikarek.
Więcej o: