Doda vs Grupa Operacyjna - ruszył proces o "blacharę"

Miesiąc - tyle czasu dostali Doda i Grupa Operacyjna, żeby się dogadać. Zdecydował dziś sąd w Zielonej Górze. Tu właśnie ruszył proces "w sprawie blachary" .

Dziś w zielonogórskim sądzie spotkali się: prawnik Dody i raperzy z Grupy Operacyjnej z adwokatem. Doda pozwała raperów o to, że w jednym z kawałków nazwali ją "blacharą" i zażądała przeprosin. Dla reprezentanta Dody to bardzo obraźliwe określenie - podaje "Gazeta Wyborcza" .

Ma jednoznacznie negatywny wydźwięk. Mi kojarzy się z osobą płytką, z giętkim kręgosłupem moralnym.

Muzycy nie mieli jednak zamiaru przepraszać Dody. Według Mieszka i Ziemowita nie ma za co. Bo przyjęli inną definicje "blachary".

Według mnie to młoda, wyuzdana kobieta, agresywna, podkreślająca swoja seksualność. (...) Przecież to burza w szklance wody. Tym bardziej jesteśmy zaskoczeni, że od zawsze Doda wytwarza wokół siebie atmosferę skandalu. Jeśli celem ma być szum medialny, to raczej my dostaliśmy piękny prezent.

Sędzia miał twardy orzech do zgryzienia. W końcu zdecydował, że obie strony mają miesiąc na tzw. mediację, czyli załagodzenie sporu. Spotkają się w Poznaniu. Co na to Grupa Operacyjna ?

Z panią Dorotą możemy chętnie porozmawiać, jesteśmy ludźmi cywilizowanymi. Jednak nie sądzę, żebyśmy zgodzili się na przeprosiny, bo nie jesteśmy winni. Jestem jak i moi fani przekonany do treści piosenki.
Więcej o: