Dziś w zielonogórskim sądzie spotkali się: prawnik Dody i raperzy z Grupy Operacyjnej z adwokatem. Doda pozwała raperów o to, że w jednym z kawałków nazwali ją "blacharą" i zażądała przeprosin. Dla reprezentanta Dody to bardzo obraźliwe określenie - podaje "Gazeta Wyborcza" .
Ma jednoznacznie negatywny wydźwięk. Mi kojarzy się z osobą płytką, z giętkim kręgosłupem moralnym.
Muzycy nie mieli jednak zamiaru przepraszać Dody. Według Mieszka i Ziemowita nie ma za co. Bo przyjęli inną definicje "blachary".
Według mnie to młoda, wyuzdana kobieta, agresywna, podkreślająca swoja seksualność. (...) Przecież to burza w szklance wody. Tym bardziej jesteśmy zaskoczeni, że od zawsze Doda wytwarza wokół siebie atmosferę skandalu. Jeśli celem ma być szum medialny, to raczej my dostaliśmy piękny prezent.
Sędzia miał twardy orzech do zgryzienia. W końcu zdecydował, że obie strony mają miesiąc na tzw. mediację, czyli załagodzenie sporu. Spotkają się w Poznaniu. Co na to Grupa Operacyjna ?
Z panią Dorotą możemy chętnie porozmawiać, jesteśmy ludźmi cywilizowanymi. Jednak nie sądzę, żebyśmy zgodzili się na przeprosiny, bo nie jesteśmy winni. Jestem jak i moi fani przekonany do treści piosenki.
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Baron miał podróżować z dzieckiem? Policja przekazuje nowe informacje ws. wypadku
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"