W październiku ukaże się trzecia płyta Tomka Makowieckiego. Muzyk zapowiada zmiany i nowych współpracowników. Na razie jedno wiemy na pewno: marzy mu się start w konkursie na najdziwniejszy tytuł płyty. I ma całkiem spore szanse.
Krążek będzie zatytułowany "Ostatnie wspólne zdjęcie Bonnie & Clyde". Na albumie znajdzie się 11 piosenek utrzymanych w melancholijnym i melodyjnym pop-rockowym klimacie.
Płyta będzie trochę mniej gitarowa. Można powiedzieć, że będzie bardziej dostojna - i kompozycyjnie i brzmieniowo. Wprowadzam trochę aranżacji orkiestrowych - pojawią się skrzypce, instrumenty dęte. To będzie trochę inny klimat niż ten, z którym do tej pory byłem kojarzony. Na pewno płyta ta będzie bardziej dojrzała. Nie tylko ja tak to odbieram, ale także ludzie, którym prezentuje nowe utwory. Nadal jednak są to po prostu ładne, melodyjne piosenki - mówi Tomek.
Informacje znaleźliśmy na serwisie Infomuzyka.pl
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku