Popek nagle się odwrócił. Pokazał nową dziarę. "Jak szop" [ZDJĘCIA]

Popek ponownie zaszokował opinię publiczną. Tym razem na Instagramie ukazało się wideo, na którym pokazał tatuaż na twarzy. Internauci byli bezlitośni.

Popek jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego show-biznesu. Od lat szokuje wulgarnymi piosenkami oraz wyglądem. Już kilkukrotnie skaryfikował sobie twarz, co zresztą powtórzył pod koniec lutego tego roku. Teraz raper podzielił się kolejną metamorfozą, która diametralnie odmieniła jego twarz. Ma na niej gigantyczny tatuaż.

Zobacz wideo Sablewska twiedzi, że tatuaże uratowały jej życie

Popek pokazał gigantyczny tatuaż na twarzy

Popek słynie z bardzo kontrowersyjnego wizerunku. Ma złote implanty, blizny na twarzy, a dodatkowo jego ciało w znacznej większości pokrywają tatuaże (te znajdziemy nawet na oczach). Wygląda na to, że raper nie ma zamiaru się powstrzymywać przed kolejnymi metamorfozami i jedną z nich podzielił się przy okazji zbliżającego się Halloween. Nowe dziary, których zresztą trudno nie zauważyć, znajdują się na jego twarzy. Przy okazji zażartował, pytając, za kogo powinien się przebrać na tegoroczne święto duchów. Zdjęcia Popka z nowymi tatuażami na twarzy znajdziesz w naszej galerii na górze strony.

Ciekawe, co ja mam wybrać na Halloween. Pomóżcie - mówił Popek w wideo na Instagramie

Metamorfoza Popka oczywiście nie mogła się obejść bez komentarzy internautów. Stwierdzili, że tym razem ostro przesadził. "Odwaliłeś z tą dziarą. Wygląda to komicznie. Jak szop", "Dobry ziom, ale z tym przesadziłeś", "Ty masz Halloween cały rok" - czytamy. Inni z kolei stwierdzili, że tatuaż na twarzy nie jest niczym szczególnie szokującym. Uznają go za kolejny element wizerunku rapera. "Ty jesteś pozytywny świr", "Ludzie, dajcie żyć innym, jak chcą!" - piszą.

Chciała mieć oczy jak Popek. Niemal oślepła

Popek może się oczywiście pochwalić całkiem sporym gronem zwolenników, którzy za nim podążają. Swego czasu głośno było o kobiecie, która idąc jego śladem, wytatuowała sobie oczy. Aleksandra Sadowska w 2016 roku wybrała się do jednego z warszawskich salonów tatuaży, gdzie poddała się zabiegowi, który okazał się być tragiczny w skutkach. Straciła wzrok w jednym oku, a tatuażysta kazał jej zażywać leki przeciwbólowe. Został on oskarżony za uszczerbek na wzroku klientki

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.