Magda Gessler sprzedaje świąteczne potrawy. Kompot "jak w domu", ale cena niekoniecznie "jak u mamy"

Ceny sprzedawanych przez Magdę Gessler produktów ponownie mogą wprowadzić w osłupienie. Tym razem restauratorka oferuje tradycyjne potrawy na Boże Narodzenie.

Więcej o gwieździe "Kuchennych rewolucji" przeczytasz na Gazeta.pl

Święta za pasem, dlatego Magda Gessler postanowiła poszerzyć ofertę znajdujących się przy jej najsłynniejszej restauracji "U Fukiera" delikatesów. Na stronie sklepu można zamówić potrawy, które zwykle trafiają w Polsce na świąteczny stół. To z pewnością świetna alternatywa dla osób, które lubią jeść, ale nie bardzo lubią gotować. Jednak aby zaopatrzyć się u kreatorki smaku i stylu, trzeba mieć dość zasobny portfel.

Zobacz wideo Magda Gessler z ojcem

Agnieszka DygantAgnieszka Dygant odsłania mieszkanie. Kuchnia piękna, ale patrzymy na łazienkę

Magda Gessler sprzedaje potrawy na Boże Narodzenie. Znamy ceny

Trzeba przyznać, że oferowane przez sklep restauratorki produkty wyglądają na zdjęciach bardzo apetycznie. Do tego wybór jest duży, a Gessler postawiła na kuchnię tradycyjną. Na stronie znajdziemy kompot z suszu, wigilijne zupy i dodatki do nich, ryby gotowe do usmażenia, przeróżne potrawy ze śledzi, sosy, sałatki czy kilka rodzajów ciast. Uczta Magdy Gessler zdecydowanie nie jest na każdą kieszeń.

Przykładowo za 900 ml kompotu (określanym jako "taki jak w domu u mamy") zapłacimy 40 zł, sześć sztuk pierogów z kapustą i grzybami kosztuje 42 zł, natomiast dziesięć uszek do barszczu - 44 zł. Za sam barszcz (900 ml) trzeba zapłacić z kolei 50 zł. Nieco więcej, bo 70 zł, zapłacą za taką samą ilość fani zupy grzybowej. Gessler oferuje także zestawy bożonarodzeniowych dań, których ceny wahają się między 292,50 a 456,30 zł.

Luksusowy dom Agaty i Piotra RubikówChata Rubików to prawdziwy pałac! Podświetlane schody i ciemna kuchnia robią wrażenie

To nie pierwszy raz, gdy ceny potraw prowadzącej "Kuchenne rewolucje" brane są pod lupę. Spore kontrowersje wzbudziły sumy, jakie trzeba było wydać w bistro, które Gessler otworzyła z synem. Słoik rosołu lub zupy pomidorowej kosztował 60 zł. Ceny poszybowały w górę także w należącej do Gessler restauracji Słodki Słony.

Trzeba jednak oddać restauratorce sprawiedliwość, że od zawsze podkreśla, jak ważna jest dla niej jakość produktów, z których przygotowuje serwowane potrawy. W dodatku produkowane są one przez szefa kuchni na podstawie starych i sprawdzonych przepisów. Jeśli Gessler rzeczywiście tak sztywno trzyma się ustanowionych przez siebie samą zasad, te kwoty nie powinny aż tak dziwić. Zwłaszcza przy obecnej inflacji.

Więcej o: