Magda Gessler otworzyła kolejny lokal. Ceny niemałe. Za rosół w słoiku trzeba zapłacić 60 zł

Magda Gessler otworzyła z synem nowe bistro i niemal od razu została skrytykowana za wysokie ceny. Fani restauratorki poddali w wątpliwość jej podejście, gdyż jest zupełnie odmienne od tego, które prezentuje w "Kuchennych rewolucjach".

Magda Gessler swoją sławę zawdzięcza w dużej mierze telewizyjnemu show "Kuchenne rewolucje". Od lat przemierza Polskę, by pomagać właścicielom i pracownikom lokali gastronomicznych na drodze do sukcesu. Jednym z najczęściej pojawiających się w programie haseł jest: ma być dużo, tanio i smacznie jak u mamy. Wygląda jednak na to, że Magda nie zamierza stosować się do promowanej przez siebie zasady, a fani zarzucają jej hipokryzję.

Zobacz wideo

Zobacz też: Lara Gessler i Piotr Szeląg wzięli ślub. Magda Gessler nie była obecna na ceremonii?

Magda Gessler zaskoczyła cenami w nowym lokalu

Restauratorka prowadzi kilka lokali w stolicy Polski, jednak to właśnie ceny w tym otwartym niedawno na warszawskim Wilanowie wywołały oburzenie fanów. Lokal "Słodki Słony Familia" do najtańszych nie należy. Za litr rosołu czy zupy pomidorowej należy u Magdy zapłacić 60 złotych. Gołąbki kosztują 65 złotych, a (cały) placek drożdżowy to aż 50 złotych (kawałek kosztuje 16 złotych).

Zobacz też: "Kuchenne rewolucje". Magda Gessler przywitana na Śląsku starym mięsem i zgniłym serem. "Zasikany materac! Ja pie***le!"

Internauci podzielili się swoimi opiniami na temat wygórowanych cen. 

Ceny masakra. Po co sama gada głupoty, że ma być tanio i smacznie jak u mamy. Sama sobie zaprzecza - czytamy.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że w "Kuchennych rewolucjach" Gessler krytykuje restauratorów za wysokie ceny. Zdarzyło się nawet, że zaproponowała obniżenie stawek o połowę.

Zobacz też: Tak Magda Gessler wygląda w wyprostowanych włosach. To niecodzienny widok. "Koci pazur nadal jest"

Chyba oszaleli! W tym momencie trochę przesadziliście. Ta cena jest, nie wiem, z sufitu. Czekam na tańszą kartę - uznała restauratorka.

Spytacie, co może być w cieście drożdżowym za 16 złotych? Cóż, na Instagramie bistro znajdziemy cały przepis na ciasto drożdżowe z makiem, dzięki czemu wiemy dokładnie, za co płacimy. W słodkiej bułeczce, wypełnionej makiem, znajdziemy też miód lipowy, rodzynki, migdały, orzechy włoskie, amaretto, konfitowaną na miejscu skórkę pomarańczową i cytrynową. Do tego sam proces tworzenia takiego ciasta wygląda na bardzo pracochłonny:

Mak mielimy sześć razy, dodajemy kogel-mogel i otulamy go ciastem drożdżowym według zasady - na kilogram mąki 40 żółtek, 20 całych jaj. Drożdżówkę koronujemy kremem waniliowym na żółtkach i śmietanie.

Brzmi smacznie? My musimy przyznać, że w takiej perspektywie nawet te 16 złotych nie wydaje się jakąś potworną ceną... Zapewne i zwykły rosół w słoiku nie jest wcale taki zwykły. Szczególnie, że litrowy słoik pomieści więcej niż jedną porcję.