Alexis i Donovan przeprowadzili się w styczniu 2021 roku z Ohio do Teksasu. Młodzi byli niezwykle zdeterminowani, aby w końcu się pobrać. Z tego powodu zarezerwowali pierwszą możliwą datę, która była możliwa. Padło na 25 kwietnia. Niestety przez panujące obostrzenia żadne z państwa młodych nie mogło na ślub sprowadzić rodziny. Wesele bez gości? Nie wchodziło w rachubę! Przyszłe małżeństwo postawiło na nietypowe rozwiązanie.
Aby ślub doszedł do skutku Alexis z narzeczonym wrzucili do sieci nietypowe ogłoszenie o poszukiwaniu gości weselnych. Para nie spodziewała się żadnego odzewu, ale... zgłosiło się dziewięć osób, które zadeklarowało swoją obecność w tym wyjątkowym dniu. Pojawili się nowi sąsiedzi oraz znajomi z pracy. Jedna z druhen zgłosiła się na dwa dni przed ceremonią! Przygotowania były istnym szaleństwem. W ten sposób wielu z gości świeżo upieczone małżeństwo poznało na samej ceremonii.
Dość nietypowy sposób przykuł uwagę bliskich Alexis i Donovan. Małżonkowie są zadowoleni ze swojej decyzji i niczego nie żałują! Twierdzą, że z niektórymi osobami być może połączy ich przyjaźń na resztę życia.
Nie chcieliśmy dłużej czekać, stąd pomysł o ogłoszeniu. Większości naszej rodziny i przyjaciół bardzo podobał się ten pomysł. Cała ceremonia była transmitowana, więc mogli w niej uczestniczyć wirtualnie - napisała Alexis na Instagramie.
Niestety, nie spotkali się z aprobatą wszystkich członków rodziny. To jednak nie przeszkodziło w realizacji planu. Kiserowie dodają, że nie zmieniliby swojej decyzji - wyjątkowy dzień był przede wszystkim świętem ich miłości, a nie wymagań i upodobań ich bliskich.
Dziennikarz TVN nie wytrzymał po słowach Trumpa o Polsce. "Emocje wzięły górę"
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Influencer spróbował jagodzianki od Gessler za 38 zł. "Nie mam słów"
Rozstanie syna długo nie dawało jej spokoju. Annę Seniuk z byłą synową łączyło coś wyjątkowego
Arbuza też jesz źle. Katarzyna Bosacka mówi o "błędzie, o którym większość nie myśli"