Siostry Godlewskie nawet na chwilę nie dają o sobie zapomnieć. Małgorzata Godlewska zamieściła na swoim Instagramie obszerną relację, w której po raz kolejny skomentowała głośną awanturę, do której doszło w miniony weekend. Przypomnijmy w skrócie, że Małgorzata wdała się w ostrą kłótnię ze swoją siostrą Esmeraldą na pokładzie samolotu, lecącego do holenderskiego miasteczka Schagen, gdzie celebrytki miały dać koncert. Nie obyło się bez szarpaniny i wyzwisk, które skończyły się wyprowadzeniem sióstr Godlewskich z pokładu przez straż graniczną oraz antyterrorystów, a także mandatem w wysokości 500 złotych. Finalnie do Holandii doleciała tylko Małgorzata, a Esmeralda trafiła do warszawskiego szpitala.
Przed startem pilot pierwszy raz je upomniał. Drzwi się zamknęły i zaczęliśmy jechać do pasu startowego. One zaczęły pić alkohol i znowu krzyczeć, bo myślały, że jak już zamknęli drzwi, to nikt ich nie wyrzuci… Nagle pilot zatrzymał samolot i mówi, że zawracamy - relacjonowała wówczas czytelniczka serwisu Warszawawpigułce.pl.
Ta historia chyba jeszcze długo nie będzie miała końca. Z pewnością nikt nie spodziewał się, że siostry Godlewskie mogą pokłócić się do tego stopnia, że będą wzajemnie oczerniać się w sieci. Ich burzliwą relację skomentowała ponownie Małgorzata i tym razem pokusiła się o naprawdę mocne wyznanie. Celebrytka jasno przyznała, że Esmeralda jest uzależniona od środków psychotropowych.
Nie namawiałam jej do niczego. Nigdy nie chciałam, żeby została siostrą Godlewską. Ja nagrałam kolędę „Jezus Malusieńki”, „Pada śnieg”, ale nie namawiałam jej do niczego. Ja wam powiem prawdę, dlaczego krzyknęłam w tym samolocie. Moja siostra jest uzależniona od xanaxu, leków psychotropowych i od alkoholu - wyznała.
Następnie odniosła się już bezpośrednio do wydarzeń z samolotu:
Wydawało mi się, że wszystko było już okej, ale ona wtedy, gdy była w tym samolocie, rzuciła się na mnie i powiedziała, że albo jej kupię wódkę, albo mi zaj**ie, za przeproszeniem. Ja powiedziałam, że żadnego alkoholu jej nie kupię. Ona wtedy uderzyła mnie w twarz, dała mi klaskacza, poszarpała moje włosy i dlatego krzyknęłam.
Co więcej, Małgorzata Godlewska wyznała także, że początkowo nie miała zamiaru wywlekać tych brudów na światło dzienne, jednak na tę chwile chce, by wszyscy w końcu poznali prawdę. Tym samym nie szczędzi wobec siostry naprawdę mocnych słów.
Powinna upaść jeszcze bardziej. Cała ta sytuacja w samolocie była bardzo krępująca. (…) Ja chcę żebyście dowiedzieli się prawdy. Miałam o tym nie mówić, nie wspominać, ale to ona była pijana i zaczepiała ludzi, szantażowała, bo miała alkohol.
Aż trudno uwierzyć w to, że Małgorzata postanowiła opublikować w sieci tak szokujące doniesienia na temat swojej siostry. Jednak, jak już zdążyliśmy się dowiedzieć, w przypadku Godlewskich wszystko jest możliwe.
Myślicie, że jeszcze się pogodzą i wkrótce zaskoczą nas nowym singlem?
DH
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Romanowska nie wraca na plan "Rancza". Serialowy Pietrek komentuje: Jakieś powody są
Nie walki przyniosły Pudzianowskiemu najlepszy interes. Wziął od razu sześć. "Pieniądz robi pieniążki"
Pitt znów zagląda do kieliszka. Felicjańska nie wróży nic dobrego: Niepokoi mnie to
Wpadka Holeckiej podczas relacji na żywo. Widzowie zaskoczeni po jej słowach o Hiszpanii i zaćmieniu
Zapytali Igę Świątek, co ma w torbie tenisowej. Niewiarygodne, co trzyma tam z lenistwa
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Brad Pitt znów pije. Tak zareagowała Angelina Jolie. "Nie jest zdziwiona"