Członkowie zespołu disco-polo Long and Junior przeżyli prawdziwe chwile grozy. Z ich oficjalnego profilu na Facebooku dowiadujemy się, że zespół w nocy z niedzieli na poniedziałek miał wypadek samochodowy.
Okazuje się, że do wypadku samochodowego doszło niedaleko Szczecina. W pewnym momencie na jezdnię wbiegł dzik. Jednak kolizji ze zwierzęciem nie udało się uniknąć.
Setki tysięcy przejechanych kilometrów i niestety nas też spotkało nieszczęście. Dziś w niedzielę około 3:00 nad ranem niedaleko Szczecina wybiegł nam na drogę dzik. Nie było szans, by uciec przed kolizją, ponieważ przy gwałtownym manewrze hamowania lub skrętu wylądowalibyśmy w rowie na boku lub dachu samochodu. Cudem uniknęliśmy tragedii. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ucierpiał tylko samochód. Uważajcie na drogach, szczególnie nocą - czytamy na Facebooku zespołu.
Najważniejsza informacja dla fanów zespołu jest jednak taka, że na szczęście żaden z członków grupy w tym wypadku nie ucierpiał.
Wszyscy cali i to jest najważniejsze!
Dobrze, że nic się nie stało
Proszę nie straszyć fanów. Dobrze, że z wami wszystko okej - piszą fani pod facebookowym wpisem zespołu.
Pamiętajcie więc, by dbać o bezpieczeństwo na drodze. Cieszy nas fakt, że członkowie zespołu Long and Junior są cali i zdrowi. Jesteście ich fanami?
DH
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy