Każdy, kto ma swojego pupila, zrozumie stratę Edyty Pazury, a w szczególności jej dzieci. Ich ukochany pies, Simba, zjadł trutkę na szczury rzuconą na mieście i nie dało się go uratować. Edyta wyznaje, że to dla jej bliskich bardzo bolesna strata, bo traktowali psa jak członka rodziny.
Dopiero po kilku dniach dotarło do nas, że go już z nami nie ma :( Nie wiem, co jest gorsze... To, że straciliśmy członka rodziny i ratowaliśmy mimo strasznego cierpienia, czy to, że ktoś "zabawia się" i rozrzuca trutkę na szczury w Warszawie. Nie życzę największemu wrogowi, aby patrzył na rozpacz swojego dziecka po stracie ukochanego psa i próbował odpowiedzieć na pytanie: "mamo dlaczego? Przecież Simba nic nikomu złego nie zrobił".
Pod postem posypały się wyrazy współczucia.
Wiem, co czuje Twoje dziecko, niestety z własnego doświadczenia. Minęło wiele lat od tego, jak byłam dzieckiem, ale do dziś człowiek ciągle pamięta.
Aż łzy w oczach mam. Jak można być tak okrutnym dla zwierząt.
Najtrudniej wytłumaczyć dzieciom. Bardzo mi przykro!
Ogromnie współczujemy :(
WJ
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Królikowski uderza w Opozdę. Mówi o "spotkaniach, które doprowadzały Viniego do płaczu"
Felicjańska wspomina najbardziej dochodową reklamę. "Bardzo potrzebowałam tych pieniędzy"
Tak mieszka Donald Tusk. Jego posiadłość nie ocieka luksusem
"Mama na obrotach" wyznała, dlaczego schudła. "Przyszedł moment, w którym..."
Jacek Rozenek zaskoczył metamorfozą! Spójrzcie tylko na ten zarost
Rodzice Damiana z "Must Be the Music" przerwali milczenie. "Droga sądowa nie została zainicjowana przez nas"
Russell Crowe już tak nie wygląda! 62-latek zmienił się nie do poznania
"Praca gorsza niż kopanie rowów". Piaseczny relacjonuje wiosenne porządki