Każdy, kto ma swojego pupila, zrozumie stratę Edyty Pazury, a w szczególności jej dzieci. Ich ukochany pies, Simba, zjadł trutkę na szczury rzuconą na mieście i nie dało się go uratować. Edyta wyznaje, że to dla jej bliskich bardzo bolesna strata, bo traktowali psa jak członka rodziny.
Dopiero po kilku dniach dotarło do nas, że go już z nami nie ma :( Nie wiem, co jest gorsze... To, że straciliśmy członka rodziny i ratowaliśmy mimo strasznego cierpienia, czy to, że ktoś "zabawia się" i rozrzuca trutkę na szczury w Warszawie. Nie życzę największemu wrogowi, aby patrzył na rozpacz swojego dziecka po stracie ukochanego psa i próbował odpowiedzieć na pytanie: "mamo dlaczego? Przecież Simba nic nikomu złego nie zrobił".
Pod postem posypały się wyrazy współczucia.
Wiem, co czuje Twoje dziecko, niestety z własnego doświadczenia. Minęło wiele lat od tego, jak byłam dzieckiem, ale do dziś człowiek ciągle pamięta.
Aż łzy w oczach mam. Jak można być tak okrutnym dla zwierząt.
Najtrudniej wytłumaczyć dzieciom. Bardzo mi przykro!
Ogromnie współczujemy :(
WJ
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Aga in America nie żyje. Polska influencerka miała 34 lata
Kierowca z wypadku, w którym zginął Litewka chce odzyskać prawo jazdy. Jest decyzja sądu
Dębskiemu pójdzie w pięty? Wystarczył jeden gest Jurksztowicz. "Niektórzy rodzice..."
Joanna Senyszyn zdradza sekret rekordowo wysokiej emerytury. To dlatego otrzymuje niemal 19 tys. zł
"Super, że w końcu schudła". Zając postawiła granicę po oburzających słowach Krawczyka
Coraz bliżej siebie? Wiśniewski wymownie o relacji z Mandaryną
Bezlitosne komentarze po koncertach Podsiadły. "Nie umie śpiewać". Piosenkarz zareagował
Córka Englerta ma trzy piosenki, ale zaśpiewa na Open'erze. W tle koneksje?