Haleya Joel Osmenta pamiętamy jako małego chłopca, który zagrał u boku Bruce'a Willisa w kultowym filmie "Szósty zmysł". Zagraniczne media donoszą, że 29-latek wszczął ostatnio poważną awanturę na lotnisku.
Aktor spóźnił się na swój samolot i zgodnie z procedurą nie został wpuszczony na pokład. Personel lotniska zaproponował mężczyźnie podróż następnego dnia, a on zgodził się na to rozwiązanie. Jednak kiedy wrócił na lotnisko, okazało się, że na pokładzie nie ma dla niego miejsca.
Osment nie wytrzymał i wpadł w szał. Zaczął obrażać obsługę.
Zniszczę was! - krzyczał aktor.
Po chwili pojawiła się policja i wyprowadziła roztrzęsionego mężczyznę. Ten jednak nie odpuścił i po chwili wrócił, żeby napaść na pracowników portu. Policja zmuszona była interweniować po raz drugi.
Aktor nie skomentował tego wydarzenia. Fani podejrzewają, że ma problemy z emocjami. Zastanawiamy się, czy rola chłopca, który widzi zmarłych, w którą wcielił się w dzieciństwie Osmen, mogła mieć na niego taki negatywny wpływ.
PC
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Burza po koncercie "Wianki nad Wisłą". "To jest porażka"
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Anna Bardowska zachwyciła na rodzinnej uroczystości. Patrzymy na pastelową stylizację
Córka Pilaszewskiej skończyła 32 lata. Tak dziś wygląda Nela, która poszła w ślady mamy
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Roszady w śniadaniówkach. Kto na tym wygrywa? "Matko, jak ten duet żre"
Występ Rodowicz podzielił widzów TVP. "Tego nie da się oglądać" vs "najlepsza"